Menu

Robert Wickens na pierwszej pozycji w drugim wyścigu na torze Norisring

Robert Wickens wywalczył zwycięstwo w drugim wyścigu na torze Norisring, potwierdzając dominację Mercedesa na obiekcie w Norymbergii.

Dzięki drugiej wygranej w ten weekend i aż siedemu aut Mercedesa w czołowej dziesiątce, marka ze Stuttgartu pozostaje niepokonana na ulicznym torze od 2013 roku.

Wickens wystartował z trzeciej pozycji i w bardzo szybkim tempie wskoczył na drugą lokatę wyprzedzając Christiana Vietorisa. Na czołowej lokacie plasował się Bruno Spengler, który wystartował z pierwszej lokaty i utrzymywał swoją pozycję.

Z okrążenia na okrążenie kierowcy podążali jeden za drugim jednak w połowie wyścigu inicjatywę przejął Robert Wickens, który w zakręcie numer jeden zdecydował się na manewr wyprzedzania na Spenglerze, co dało mu awans na pierwszą lokatę.

Mimo dobrego początkowego tempa Spengler nie utrzymał także drugiej lokaty, którą stracił na rzecz Christiana Vietorisa, a następnie na przestrzeni jednego okrążenia spadł na piątą lokatę za Lucasa Auera i Mattiasa Ekstroma.

Tuż po wyprzedzeniu Wickens odjechał od drugiego Vietorisa na pół sekundy przewagi, którą utrzymywał aż do obowiązkowych pit stopów, a także po wyjeździe z alei serwisowej.

Wickens z okrążenia na okrążenie powiększał swoją przewagę, którą dowiózł do mety i osiągnął swoją drugą wygraną na tym obiekcie.

Na drugiej pozycji linię mety minął Christian Vietoris, natomiast trzecia lokata przypadła Bruno Spenglerowi, który większość wyścigu spędził za Mattiasem Ekstromem, jednak w ostatniej minucie rywalizacji Kanadyjczyk zdołał poradzić sobie ze Szwedem i awansował na trzecią pozycję, zdobywając tym samym swoje pierwsze podium w sezonie.

Piąta lokata należała ostatecznie do zwycięzcy pierwszego wyścigu Pascala Wehrleina, który awansował o jedną lokatę pod koniec wyścigu wyprzedzając Paula di Restę.

Na kolejnych miejscach znaleźli się: Gary Paffett, Daniel Juncadella, Lucas Auer i Maxime Martin, który zamknął czołową dziesiątkę.

Pechowo drugą rywalizację zakończył Jamie Green, który w finałowych minutach plasował się w pierwszej dziesiątce, jednak przebita opona w walce z Martinem w zakręcie numer jeden spowodował drugi zjazd Brytyjczyka do boksów i spadł na dziewiętnastą lokatę.

Rywalizacji nie ukończyli Maximilian Gotz, który uderzył w Timo Glocka w pierwszym zakręcie oraz Augusto Farfus i Mike Rockenfeller.

Image © DTM

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE