Menu

Duet Ferrari na czele w trzecim treningu przed GP Węgier

Sebastian Vettel

Sebastian Vettel uzyskał najlepszy czas w trzeciej sesji treningowej przed GP Węgier na torze Hungaroring. Drugi był Kimi Raikkonen, a Valtteri Bottas jako ostatni z kierowców w granicy poniżej 1 sekundy straty zajął trzecią pozycję w zestawieniu z czasami.

Podobnie jak w piątek, również w sobotę tor Hungaroring był skąpany w słońcu. Temperatura powietrza sięgała 25 stopni Celsjusza, a asfalt był rozgrzany do 45 stopni Celsjusza.

Carlos Sainz jako pierwszy z kierowców postanowił przejechać serię okrążeń pomiarowych. Hiszpan skorzystał z opon pośrednich, a uzyskane przez niego czasy okrążeń nie były zbyt konkurencyjne. Wkrótce dołączyli do niego kolejni zawodnicy.

Max Verstappen mając do dyspozycji ogumienie supermiękkie zanotował czas 1:19,012. Po kilku chwilach jego wynik został poprawiony o 0,3 sekundy przez Kimiego Raikkonena. Fin pokonał jeszcze jedno okrążenie pomiarowe, które dało najlepszy czas wówczas w historii tego toru - 1:17,909.

Wynik Kimiego Raikkonena poprawił o 0,119 sekundy jego zespołowy partner - Sebastian Vettel. Porównanie tych rezultatów z czasami notowanymi przez reprezentantów Mercedesa było dość trudne, ponieważ korzystali oni z ogumienia miękkiego.

Z wyjazdem na tor i pokonaniem pierwszego okrążenia pomiarowego zwlekali kierowcy zespołu Haas i McLarena, a także Daniel Ricciardo. Wszyscy z nich dokonali tej sztuki w połowie trzeciej sesji treningowej.

Daniel Ricciardo zatrzymał swój samochód w dziewiątym zakręcie. Australijczyk utknął na piątym biegu i jak informował auto się wyłączyło. Porządkowi w przeciągu kilku minut zabrali jego maszynę z toru i szczęśliwie obyło się bez potrzeby wywieszenia czerwonych flag.

Kierowcy Mercedesa pokonali swoje okrążenia na oponach supermiękkich, lecz w porównaniu do ekipy Ferrari nie były one zbyt konkurencyjne. W ostatnich minutach sesji jednak żaden z zawodników reprezentujący czołowy zespół nie zdecydował się na pokonanie symulacji tempa kwalifikacyjnego.

Image © Scuderia Ferrari

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE