Menu

Mercedes z dystansem ocenia swoje szanse na Spa

Valtteri Bottas / Mercedes AMG Petronas

Szef Mercedesa Toto Wolff uważa, że jego zespół nie może nastawiać się, iż będzie dyktował tempo na starcie drugiej połowy mistrz świata Formuły 1.

Duża prędkość pętli Spa-Francorchamps i szeroko rozstawiona oś w bolidzie W08 to połączenie idealne. Ekipa z Maranello to wciąż jednak najgroźniejszy rywal dla niemieckiego zespołu. Co więcej to właśnie Ferrari dominowało na Węgrzech.

Na papierze wszyscy zakładają, że Spa powinno pasować do naszego samochodu, ponieważ jest to tor, na którym wydajność aerodynamiczna jest niezwykle ważna - powiedział Toto Wolff.

Jednak takie założenia są niebezpieczne - wielokrotnie widzieliśmy już w tym sezonie, że w jeden weekend jesteśmy najszybsi, a w drugi już nie. Nie podejmujemy więc żadnych założeń. Musimy wykonać najlepszą pracę, aby zmaksymalizować nasze osiągi.

Motywacja i determinacja w fabryce są większe niż kiedykolwiek. Węgry pokazały siłę naszego zespołu - zamierzamy wykorzystać drugą połowę tego sezonu, aby ją udowodnić.

Mimo, że walka o mistrzostwo świata rozgrywa się między Mercedesem i Ferrari, Wolff jest świadomy rosnącego zagrożenia ze strony Red Bull Racing.

Zespół z Milton Keynes nie zabłysnął na początku sezonu, jednak na Węgrzech ekipa pokazała się z bardzo dobrej strony.

Red Bull może być zagrożeniem. Musimy również kierować wzrok w ich stronę - dodał szef Mercedesa.

Image © Mercedes AMG Petronas

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE