Menu

Volkswagen: F1 jest za droga, MotoGP wzorem dla innych serii

Red Bull Racing

Dyrektor Volkswagena do spraw motorsportu przyznał, że Formuła 1 jest na niebezpieczniej drodze spowodowanej rosnącymi kosztami dla zespołów, które biorą udział w mistrzostwach.

Obecne porozumienie posiadaczy praw komercyjnych, FIA oraz zespołów zostało podpisane i wynegocjowane w 2013 roku jeszcze przez Berniego Ecclestone. Obowiązuje ono do końca 2020 roku i oferuje wyjątkowo nierówny podział zysków od FOM. Za sprawą tego, że najmniejsze zespoły nie dostają bonusów za uczestnictwo w Formule 1 ich sytuacja finansowa nie jest najlepsza.

Nowi właściciele praw komercyjnych nie podejmują prac, aby zerwać jeszcze przed 2020 rokiem toego porozumienia Concorde. Problem ten dostrzega Bernhard Gobmeier dyrektor Volkswagena do spraw motorsportu.

Formuła 1 jest na niebezpiecznej ścieżce. Stała się po prostu zbyt droga. Większość zespołów z wyłączeniem najbogatszej czwórki ma problemy finansowe. Właścicieli torów nie stać na opłaty, o które są proszone. Ze względu na tą drogą naturę, uważam, że oni znaleźli się naprawdę w nienajlepszym położeniu - powiedział Gobmeier w rozmowie z Motorsport.com.

Wszędzie to widać. Mercedes zatrudnia około półtora tysiąca osób do projektu F1. To jest nie do rozważenia nawet dla producentów, chociaż i tak to nie jest tak dużo. Prawdopodobnie dwa tysiące osób pracuje nad dwoma samochodami. Trzeba zwrócić uwagę na to jakie są pensje w Anglii i jak drogie są materiały.

Częściowo przyczyną problemów finansowych mniejszych zespołów jest deficyt sponsorów zainteresowanych wystawianiem swoich logotypów w Formule 1. Dyrektor Volkswagena do spraw motorsportu uważa, że aby zmienić ten trend F1 musi stać się naprawdę interesująca.

Liczba sponsorów się zmniejsza. Duzi gracze tacy jak firmy tytoniowe są niedostępne, ale mniejszych też nie ma zbyt wielu. To wszystko ma wpływ na coraz mniejszą ilość kibiców. W tym samym czasie koszty wzrastają. Coś tu jest nie tak. Muszą sprawić wyścigi bardziej spektakularnymi - przyznał.

Volkswagen wystawia jedną ze swoich marek w Motocyklowych Mistrzostwach Świata MotoGP. Mowa oczywiście o Ducati. Ta seria wyścigowa cieszy się coraz większą popularnością za sprawą naprawdę niezwykle emocjonujących i nieprzewidywalnych wyścigów. Znaczna większość zespołów prezentuje wyrównane osiągi, co oczywiście jest zasługą wieloletnich prac zarządzającej MotoGP firmy Dorna.

MotoGP jest zdecydowanie ponad F1 biorąc pod uwagę widowisko. Jest 100 razy lepsza, nie ma porównania. MotoGP, jej serie towarzyszące i mistrzostwa świata Superbike są znacznie lepsze niż F1 - wyznał Gobmeier.

Teoretycznie MotoGP ma potencjał do komercyjnego wykorzystania swojej popularności. Tak też robią. Mamy tam Ducati jako przedstawiciela naszej grupy i możemy dostrzec różnicę w poziomie sponsoringu. Ducati osiąga najwyższe zyski od sponsorów. Nawet Porsche, Bentley czy Audi nie notują takich rezultatów. Wszystko dlatego, że wykonują dobre działania mające na celu aktywizację podczas wyścigów. Producenci samochodów nie są w tym tak dobrzy.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE