Menu

Lewis Hamilton przed Sebastianem Vettelem w wyścigu o GP Belgii

Lewis Hamilton

Lewis Hamilton triumfował w swoim 200. wyścigu w karierze w Formule 1. Sebastian Vettel ukończył GP Belgii na drugiej pozycji, a dość zaskakująco pierwszą trójkę na podium uzupełnił Daniel Ricciardo

Lewis Hamilton obronił pierwszą pozycję startową. Sebastian Vettel co prawda w cieniu aerodynamicznym za Brytyjczykiem na prostej Kemmel zyskał sporo prędkości, lecz atak od zewnętrznej do zakrętu Les Combes nie mógł zakończyć się powodzeniem.

Fenomenalnie z rywalami uporał się Fernando Alonso, który awansował na siódmą pozycję, tuż za szóstką reprezentantów trzech najlepszych zespołów. Hiszpan stoczył niezwykle emocjonujący pojedynek z Nico Hulkenbergiem, lecz ostatecznie na trzecim okrążeniu większa moc jednostki napędowej Renault, którą dysponował Niemiec dała o sobie znać, wyprzedził kierowcę McLarena i od niego odjechał. Wkrótce kolejni zawodnicy się z nim uporali.

Na pierwszym okrążeniu doszło do naprawdę niebezpiecznej sytuacji. Tuż przed zakrętem Eau Rouge Esteban Ocon został zepchnięty przez swojego partnera zespołowego - Segio Pereza w barierę. Sporym zaskoczeniem był fakt, że Francuz mógł kontynuować jazdę i nic złego w jego samochodzie się nie stało.

Niezwykle bolesnym momentem dla licznie zgromadzonych na trybunach Holenderskich kibiców było zatrzymanie auta przez Maxa Verstappena na dziewiątym okrążeniu na prostej Kemmel. W jego samochodzie doszło do kolejnej awarii. Tym samym dołączył on do Pascala Wehrleina, który również zakończył udział w GP Belgii przed czasem.

Seria zjazdów do alei serwisowej rozpoczęła się na jedenastym okrążeniu. Część kierowców zdecydowała wybrać opony miękkie, a inni natomiast superkiękkie. Z prowadzącej dwójki jako pierwszy mechaników odwiedził Lewis Hamilton i zyskał on na tym przewagę kilku cennych sekund nad Sebastianem Vettelem. Niemiec jednak dość szybko nadrobił straty. Duet ten korzystał z ogumienia miękkiego.

Sędziowie mieli ręce pełne roboty w pierwszej połowie wyścigu o GP Belgii. Okazało się, że na prostej Kemmel Kimi Raikkonen nie zwolnił, gdy były tam podwójne żółte flagi. Otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową i 10 sekundowego postoju. Sergio Perez z kolei za wyprzedzanie poza torem musiał zatrzymać się na swoim stanowisku na 5 sekund.

Samochód McLarena Fernando Alonso odmówił posłuszeństwa na dwudziestym siódmym okrążeniu. Hiszpan wolnym tempem zjechał do alei serwisowej i wycofał się z wyścigu o GP Belgii.

Na trzydziestym okrążeniu doszło do zaciętego pojedynku pomiędzy kierowcami Force India. Poirytowany tym, że jako pierwszy na drugi pit stop został poproszony Sergio Perez, Esteban Ocon wściekle go atakował.

Na dojeździe do Eau Rouge Meksykanin ponownie spychał Francuza w ścianę, lecz ten pozostał na swoim miejscu i w ten sposób uszkodził przedni spojler w kontakcie z tylną prawą oponą Pereza. Ogumienie tego zderzenia nie wytrzymało i uległo przebiciu.

Mnóstwo odłamków na torze zmusiło dyrekcję wyścigu do wypuszczenia samochodu bezpieczeństwa. Niemal wszyscy kierowcy wykorzystali to na dodatkowy zjazd do alei serwisowej. Reprezentanci Mercedesa jako jedyni zostali wyposażeni w opony miękkie.

Po zakończeniu neutralizacji Sebastian Vettel z niezwykłą wściekłością atakował Lewisa Hamiltona, lecz nie zdołał awansować na pierwsze miejsce. Znacznie łatwiej było Danielowi Ricciardo i Kimiemu Raikkonenowi wyprzedzić Valtteriego Bottasa. Australijczyk znalazł się na trzeciej pozycji.

Dwa okrążenia przed metą Sergio Perez został poproszony o zjazd boksu i zespół postanowił, że musi wycofać się z wyścigu o GP Belgii.

Sebastian Vettel starał się ze wszystkich sił pokonać Lewisa Hamiltona, jednak to się nie stało. Brytyjczyk przeciął linię mety na pierwszym miejscu. Trzeci był Daniel Ricciardo. W pierwszej dziesiątce znaleźli się również Kimi Raikkonen, Valtteri Bottas, Nico Hulkenberg, Romain Grosjean, Felipe Massa, Esteban Ocon i Carlos Sainz.

Image © Mercedes AMG Petronas

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE