Menu

Samochód Alonso był sprawny podczas GP Belgii

Fernando Alonso

Honda nie wykryła żadnych danych, które sugerowałyby możliwość wystąpienia awarii jednostki napędowej w aucie Fernando Alonso. To oznacza, że z jego maszyną wszystko było w porządku, gdy ten zjechał do alei serwisowej, aby wycofać się z wyścigu o GP Belgii.

Za sprawą dobrego startu dwukrotny mistrz świata awansował na siódmą pozycję, lecz wraz z upływem czasu tracił kolejne pozycje w wyjątkowo bolesny sposób. Rywale wyposażeni w znacznie mocniejsze silniki bez najmniejszych problemów objeżdżali go na prostych.

Fernando Alonso w serii komunikatów radiowych dał upust swojej frustracji, Powiedział on między innymi, że nie obchodzi go różnica czasowa, która dzieli go od innych kierowców, a to dla niego po prostu jest jak sesja testowa.

Gdy Hiszpan spadł na pozycję pod koniec stawki, zapytał zespół czy jest szansa na deszcz. Po otrzymaniu odpowiedzi, że nie ma na to zbyt dużej szansy zjechał do alei serwisowej raportując, że ma problem z silnikiem.

Jak się jednak okazuje Honda wyklucza jakąkolwiek awarię swojej jednostki napędowej. To daje możliwość różnych teorii spiskowych.

Powiedział przez radio, że myślał o tym, iż ma problem z samochodem. Jednakże dane na nic takiego nie wskazywały. Zdecydowaliśmy się dla bezpieczeństwa na wycofanie auta - zdradził Yusuke Hasegawa.

Fernando Alonso po wyścigu również informował o tym, że zakończył udział w GP Belgii z powodu awarii samochodu.

Z pewnością nie był to łatwy wyścig. Nie mogłem uczestniczyć w żadnej walce koło w koło. To było trudne popołudnie i nie jesteśmy konkurencyjni w trybie wyścigowym. Samochód był zbyt wolny na prostych i niemożliwym było rywalizować z innymi, więc punkty też były poza zasięgiem. Ostatecznie musiałem się zatrzymać z powodu problemu z silnikiem - powiedział kierowca McLarena.

Image © McLaren

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE