Menu

Vettel: Przed nami nie ma rund, których Ferrari może się obawiać

Sebastian Vettel

Czterokrotny mistrz świata jest przekonany, że ekipa z Maranello nie ma najmniejszych podstaw, aby martwić się o swoją formę na pozostałych ośmiu torach, które gościć będą w tym sezonie Grand Prix Formuły 1.

Mercedes zgodnie z oczekiwaniami zaprezentował bardzo dobrą formę na Spa-Francorchamps. Sebastian Vettel jednak nie odstępował Lewisa Hamiltona na krok i miał przynajmniej dwie szanse do tego, aby objąć prowadzenie w wyścigu o GP Belgii.

Pozytywną rzeczą jest to, że samochód miał naprawdę bardzo dobre tempo. Nie zmieniliśmy zbyt dużo w porównaniu do Silverstone, co pokazuje z jednej strony, że po prostu tam przytrafił nam się wypadek przy pracy. Dokonaliśmy jednak pewnych ulepszeń auta pod kątem tempa wyścigowego. Tam traciliśmy około sekundy, więc dokonaliśmy dużego postępu. Jestem z tego bardzo zadowolony. Myślę, że jesteśmy na właściwej trasie i nie wydaje mi się, abyśmy mieli przed nami jakikolwiek tor, którego moglibyśmy się obawiać - powiedział kierowca Ferrari.

Jedynym znakiem zapytania, jaki istnieje po GP Belgii jest to, że Sebastian Vettel pod koniec wyścigu na oponach ultramiękkich nie był w stanie wyprzedzić Lewisa Hamiltona wyposażonego w komplet ogumienia miękkiego, teoretycznie zapewniającego znacznie mniejsze osiągi.

To normalne. Jako kierowca wyścigowy zawsze patrzysz na to, co mógłbyś zrobić lepiej. Musimy jednak docenić fakt, że to był dla nas bardzo dobry weekend. Oba samochody były szybkie, konkurencyjne i znajdowały się bliżej niż mogłem się spodziewać przed wyścigiem - wyjaśnił Niemiec.

Już za kilka dni domowa dla Ferrari GP Włoch. Ostatni raz w barwach ekipy z Maranello triumfował tam Fernando Alonso w sezonie 2010. Czy po sześciu latach posuchy w tym sezonie jeden z kierowców Scuderii ku uciesze tifosi stanie na najwyższym stopniu podium?

Image © Scuderia Ferrari

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE