Menu

Alonso o decyzji sędziów ws. incydentu z Palmerem: Chyba pili wtedy Heinekena

Fernando Alonso

Hiszpan nie jest usatysfakcjonowany decyzją sędziów, którzy ukarali Jolyona Palmera za ścięcie piątego zakrętu toru Monza doliczeniem jedynie pięciu sekund do wyniku jego wyścigu.

Jolyon Palmer i Fernando Alonso tydzień temu także byli głównymi bohaterami kontrowersyjnej akcji. Podczas rundy w Belgii Hiszpan wypchnął z toru Brytyjczyka na wyjściu z zakrętu Rivage. Sędziowie wówczas uznali, że nie było w tym incydencie winy żadnego z kierowców.

Obaj panowie spotkali się na torze również podczas GP Włoch. Jolyon Palmer próbował wyprzedzać od zewnętrznej Fernando Alonso do szykany Variante della Roggia. Hiszpan jednak nie zostawił swojemu rywalowi miejsca. Brytyjczyk skorzystał więc z asfaltowego pobocza i poza torem go wyprzedził. Jest to oczywiście niezgodne z regulaminem i sędziowie błyskawicznie poinformowali o doliczeniu pięciu sekund do ostatecznego wyniku na mecie kierowcy Renault.

Według Fernando Alonso, od którego Jolyon Palmer błyskawicznie odjechał, ta kara była zdecydowanie zbyt łagodna. Na wieść o tym, że Brytyjczyk wycofał się z wyścigu, Hiszpan odparł krótko: karma.

Gdy dojeżdżaliśmy do szykany, byliśmy obok siebie, późno zahamowaliśmy i zdołałem pokonać szykanę. Jemu ta sztuka się jednak nie udała, ale pomimo tego znalazł się przede mną. Zazwyczaj coś takiego jest jasno opisywane w przepisach: ten samochód, który w takiej sytuacji nie zmieści się w szykanie, powinien oddać pozycję, ale tym razem FIA musiała być pod wpływem Heinekena - zasugerował dwukrotny mistrz świata.

To nie jest moja interpretacja. Walka o 16 czy 17 pozycję i tak nie miała znaczenia. Myślę jednak, że widzowie chcą zobaczyć coś normalnego, a nie jakąś imprezę.

Kierowca McLarena powiedział, że poniesione przez niego straty były bardzo duże i w żaden sposób decyzja sędziów ich nie zniwelowała.

Straciłem 10 sekund i problemy, które mieliśmy ze skrzynią biegów były spowodowane gorącym powietrzem utrzymującym się za Jolyonem przez kolejnych trzy czy cztery okrążenia... Jeżeli za dotknięcie piłki ręką zawsze jest kara, to w takim przypadku też tak być powinno - przyznał.

Fernando Alonso na przedostatnim okrążeniu wycofał się z GP Włoch, ponieważ tym razem w jego aucie posłuszeństwa zaczęła odmawiać skrzynia biegów.

Image © McLaren

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE