Menu

Vettel miał problemy z hamowaniem podczas GP Włoch

Sebastian Vettel

Kierowca Ferrari zmagał się ze stabilnością auta na hamowaniu w końcowej fazie wyścigu na torze Monza.

Sebastian Vettel po starcie z szóstej pozycji przebił się do przodu i finiszował w GP Włoch na najniższym stopniu podium. Niemniej jednak wyścig w jego wykonaniu nie należał do najspokojniejszych. Po około dwóch trzecich dystansu, Niemiec nie wyhamował do pierwszej szykany i w jego samochodzie doszło do pewnych uszkodzeń.

Miało to wpływ na jego tempo i dlatego też tak łatwo był w stanie zbliżyć się do niego Daniel Ricciardo.

Wyjechałem poza tor w pierwszym zakręcie i myślę, że coś się zepsuło. Lewa strona kierownicy była odrobinę obniżona i przez to nie byłem w stanie zaufać mojemu samochodowi na hamowaniu. Ten tor przecież jest bardzo wymagający pod tym aspektem, więc ostatnie okrążenia nie reprezentowały takiego tempa, jakie mogłem osiągnąć - powiedział Sebastian Vettel.

Przez cały weekend na torze Monza Ferrari było wyraźnie wolniejsze od Mercedesa, co nie było zbyt dużym zaskoczeniem. Może to jednak sprawić, że ekipa z Maranello wkroczy w ostatnich dziewięć wyścigów sezonu 2017 z wieloma wątpliwościami, co do formy swoich największych konkurentów.

Dzisiaj byliśmy wolniejsi o pół sekundy na okrążeniu, ale nie ma wszystkich części, na podstawie, których można to ocenić. Ta strata mnie nie martwi, ponieważ Monza to specyficzne miejsce. Jeśli masz trochę pewności, to robi różnicę. Wiedzieliśmy, że będzie to trudny wyścig, możliwe, że oczekiwaliśmy, iż będziemy trochę bliżej. Dobrze jest ich zobaczyć, gdy wygrywają, ale trzecia pozycja była wszystkim, na co było nas stać. Jestem pozytywnie nastawiony w tym momencie - wyjaśnił czterokrotny mistrz świata.

Po dwóch nie najlepszych weekendach dla Ferrari, już za dwa tygodnie odbędzie się Grand Prix Singapuru. Auto ekipy z Maranello powinno zdecydowanie lepiej sobie radzić na ulicznym torze Marina Bay.

Image © Scuderia Ferrari

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE