Menu

Pierre Gasly potwierdza szansę startu w GP Malezji

Pierre Gasly

Francuz najprawdopodobniej już za dwa tygodnie zadebiutuje w Formule 1 i zajmie miejsca Carlosa Sainza, który przejdzie do zespołu Renault.

Według doniesień medialnych Hiszpan, dzięki silnikowemu porozumieniu zawartemu między Toro Rosso, McLarenem, Hondą oraz Renault zostanie zwolniony z aktualnego kontraktu i już podczas GP Malezji wystartuje w barwach ekipy z Enstone u boku Nico Hulkenberga.

W związku z tym swoją posadę w Formule 1 straci Jolyon Palmer, a jedynym poważnym kandydatem do uzupełnienia składu kierowców zespołu Toro Rosso jest Pierre Gasly. Jednak żadna oficjalna informacja w tej sprawie jeszcze nie została wystosowana.

Wiem, że teraz trochę się dzieje. Zobaczymy, co przyniosą kolejne dni. Dla mnie byłoby to świetną sprawą, spełnieniem marzeń. Naprawdę ciężko pracowałem nad tym, aby się tam dostać. Codziennie walczę o to z całych sił. Tak więc jest to coś nieprawdopodobnego dla mnie. W ten weekend chciałem się skupić nad startem w Super Formule i dałem z siebie wszystko. Teraz pozostaje nam kilka dni do następnego wyścigu i Malezja nadejdzie szybko. Wkrótce przekonamy się o tym, jak to wszystko przebiegnie. Mam nadzieję, że się tam znajdę - powiedział Pierre Gasly.

21-latek po zdobyciu tytułu w GP2 nie otrzymał angażu do zespołu Toro Rosso, a w zamian oddelegowano go do japońskiej serii wyścigowej - Super Formuły. W zeszły weekend Francuz triumfował w drugim wyścigu z rzędu.

To jest niesamowite. Drugie zwycięstwo z rzędu, a to jest piąta runda sezonu. To jest po prostu świetne. Naprawdę ciężko pracowałem nad tym, aby się poprawić i nie poszło to na marne. Jestem bardzo zadowolony i zaczynam się coraz bardziej zakochiwać w Super Formule. Nieprawdopodobnym jest mieć osiągi i walczyć o czołowe miejsca - relacjonował.

Za sprawą porozumienia silnikowego zespół Toro Rosso w przyszłym sezonie najprawdopodobniej będzie wyposażony w jednostki napędowe Hondy.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE