Menu

Palmer pewny pozostania w Renault do końca sezonu 2017

Jolyon Palmer

Brytyjczyk nic sobie nie robi z najnowszych spekulacji, zgodnie, z którymi Carlos Sainz miałby zająć jego miejsce już od GP Malezji i jest przekonany o tym, że weźmie udział w siedmiu ostatnich rundach sezonu 2017 Formuły 1.

Rozczarowująca dyspozycja Jolyona Palmera w bieżącym roku przyczyniła się do wielu plotek mówiących o tym, że miałby zostać zastąpiony tym czy innym kierowcą. Jego kontrakt z Renault jest jednak ważny do końca 2017 roku i jego rozwiązanie wydaje się być mało prawdopodobne.

Mam umowę. Przede mną jeszcze siedem wyścigów w tym roku. Przez 35 rund pojawiały się sugestie, że mogę nie występować w kolejnej z nich. To dla mnie nic nowego. Uważam, że przez większość wyścigów w tym sezonie była taka sytuacja, więc nic się nie zmieniło. Mam do wykonania jeszcze siedem Grand Prix, będę w Malezji i pozostanę tutaj do Abu Zabi - wyjaśnił 26-latek.

Tak czy inaczej koniec kariery w Formule 1 dla Jolyona Palmera wydaje się być jedynie kwestią czasu. Kontrakt Brytyjczyka z Renault wygasa wraz z końcem 2017 roku i nic nie wskazuje na to, aby znalazł miejsce w jakimkolwiek zespole na kolejny sezon.

Nie interesuje mnie za bardzo mówienie o tym. Wiem, co się dzieje i myślę, że w pewnym momencie w niedługiej przyszłości będzie ogłoszony oficjalny komunikat. Nie zastanawiałem się nad tym zbyt dużo, ale jestem podekscytowany tym, co nadejdzie - powiedział kierowca Renault.

Jolyon Palmer w swojej karierze zdobył zaledwie jeden punkt. Celem na końcówkę sezonu 2017 dla niego jest osiągnięcie dobrych wyników, które dadzą mu chociażby cień szansy na pozostanie w Formule 1.

Jestem skupiony na wykonywaniu pracy, którą mam do zrobienia, więc nie będę zwracał uwagi na tego typu rzeczy. Przede mną siedem wyścigów, podczas których mam siedem wyścigów do tego, aby dać z siebie wszystko. Oczywiście to był trudny rok, ale myślę, że w ostatnich dwóch wyścigach zanotowałem postęp, nawet jeśli ostateczny rezultat tego nie odzwierciedlał. Mam nadzieję, że samochód będzie lepszy na kolejnych torach i wreszcie zdobędę punkty - zapowiedział.

Wysoce prawdopodobnym jest to, że w sezonie 2018 miejsce Jolyona Palmera zajmie Carlos Sainz. Hiszpan został zwolniony z kontraktu z Toro Rosso za sprawą silnikowych porozumień zawartych między McLarenem, Hondą, Renault oraz właśnie ekipą z Milton Keynes.

Image © Renault Sport F1 Team

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE