Menu

Nowe zasady dotyczące limitów toru na GP Meksyku

Daniel Ricciardo

FIA ograniczyła kierowcom możliwość ścinania pierwszego zakrętu na torze Autodromo Hermanos Rodriguez. Wszystko po to, aby uniknąć potencjalnych kontrowersyjnych sytuacji.

W zeszłym roku Lewis Hamilton nie wyhamował do pierwszego zakrętu, dlatego też ominął dwa kolejne wiraże i utrzymał prowadzenie w wyścigu. Część kibiców spierała się nawet o to, że Brytyjczyk mógł na tym manewrze zyskać kilka dodatkowych dziesiątych sekundy. Ich zdania nie podzielili sędziowie, którzy postanowili nie karać kierowcy Mercedesa.

Co było dość zaskakujące Max Verstappen po wykonaniu niemal identycznego manewru, w końcowej fazie wyścigu został ukarany doliczeniem pięciu sekund do wyniku wyścigu i w ten sposób stracił miejsce na podium. Ironiczne jest to, że w dokładnie tych samych okolicznościach Holender został pozbawiony trzeciej pozycji w wyścigu o GP Stanów Zjednoczonych, który miał miejsce tydzień temu.

Aby uniknąć tego typu sytuacji FIA zamontowała progi zwalniające wysokości pół centymetra pomiędzy zakrętami 1 i 2 oraz 2 i 3. W nocie przesłanej przez dyrektora wyścigu Charlie Whitinga, można przeczytać, że kierowcy są zobligowani do pokonywania na około progów zwalniających, co powinno w teorii kosztować ich sporo czasu.

Ze względów bezpieczeństwa, każdy kierowca, który minie z lewej strony albo przejedzie przez pomarańczowe krawężniki po lewej stronie zawodnika pomiędzy zakrętami 1 i 2 lub przejedzie z lewej strony pachołka ulokowanego na wierzchołku drugiego wirażu, musi powrócić na tor jadąc do końca sekcji pomarańczowych krawężników umieszczonej pomiędzy zakrętami 2 i 3 - czytamy w oświadczeniu Charliego Whitinga.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE