Menu

FIA wydała nową dyrektywę dotyczącą zawieszenia

Red Bull

Ponownie w okresie przygotowawczym FIA postanowiła się przyjrzeć systemom zawieszenia i tym razem zabroniła korzystania z układu kierowniczego w celu uzyskiwania korzyści aerodynamicznych.

W zeszłym roku jednym z najważniejszych tematów zimowej przerwy również była dyrektywa FIA, która zabroniła korzystania z systemów mających na celu nienaturalne zmienienie wysokości samochodu w określonym położeniu. Innymi słowy zespoły znalazły sposób na obejście przepisów, aby stosować w swoich maszynach systemy dające podobne efekty do tak zwanego aktywnego zawieszenia, którego użycie zostało zakazane po sezonie 1993.

Jedną z najbardziej poszkodowanych ekip był Red Bull Racing, który według nieoficjalnych informacji cały swój projekt oparł na zakazanym przez FIA nowatorskim systemie zawieszenia. Jak się okazuje, jednak zdołano znaleźć lukę w przepisach i zintegrować zawieszenie oraz układ kierowniczy, tak aby maksymalnie obniżyć przód auta w zakręcie. Taki zabieg daje korzyści aerodynamiczne oraz, co oczywiście idzie w parze, zwiększoną przyczepność.

Dyskutowano nad tym tematem podczas spotkania dyrektorów technicznych w Londynie. Wówczas skonfrontowano kilka różnych opinii dotyczących legalności tego typu zawieszenia. Zespół Red Bull Racing był zwolennikiem utrzymania obecnych przepisów, Mercedes zaproponował zezwolenie na korzystanie z aktywnego zawieszenia, ale tylko z określonym przez FIA oprogramowaniem i sprzętem.

Wydaje się, że Ferrari ma najwięcej problemów ze zrozumieniem i odpowiednim zaprojektowaniem takich systemów zawieszenia, dlatego nie dziwi fakt, że przedstawiciel ekipy z Maranello był za zwiększeniem restrykcji w tym obszarze.

Dopiero trzy tygodnie po spotkaniu, FIA wydała dyrektywę, w której zabroniła korzystania z wspomnianych systemów zawieszenia. Problem w tym, że prace nad samochodami na sezon 2018 w tym momencie są już na dość zaawansowanym etapie i niektóre ekipy być może będą zmuszone od rozpoczęcia swojego projektu niemal od samego początku.

Stało się jasnym, że w trakcie sezonu niektóre zespoły projektowały zawieszenie i układ kierowniczy, tak, aby zmienić wysokość przedniej części auta. Podczas gdy pewne zmiany są nieuniknione, gdy położenie kierownicy jest zmieniane od lewej do prawej, podejrzewamy, że efekt powodowany przez niektóre systemy jest daleki od przypadkowej zmiany wysokości auta. Wierzymy, że jakakolwiek nieprzypadkowa zmiana wysokości auta wpływa na osiągi aerodynamiczne - czytamy w oświadczeniu Charliego Whitinga.

Delegat techniczny FIA dodał również, że przyszłoroczne auta będą sprawdzane pod kątem zgodności z tą dyrektywą. Jeżeli podczas takiego testu wysokość samochodu zmieni się o więcej niż 5,0 milimetrów, to zostanie on uznany za niezgodny z regulaminem.

Od zespołów zależy to, czy pozwolą sobie na ryzyko i będą kontynuowali prace nad opisanym przez FIA systemem czy jednak postanowią zrezygnować z takiej koncepcji. Co ciekawe jeden z członków ekipy Formuły 1 powiedział w rozmowie z Motorsport.com, że decyzja FIA w praktyce nie ma większego znaczenia.

Przypuszczam, że i tak nie będzie to egzekwowane, a zespoły to zignorują. To tylko punkt widzenia FIA, a nie konkretny przepis, wiec nic się nie zmieni - powiedział.

Image © Red Bull Content Pool

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE