Menu

Domenicali: Le Mans to udowodnienie swoich umiejętności

Stefano Domenicali

Były szef zespołu Ferrari, Stefano Domenicali, uważa, że ​​kolejne wyzwania Fernando Alonso poza F1, zaspokajają potrzebę udowodnienia, że ​​jest on kierowcą wszechczasów.

Domenicali, który pracował z Hiszpanem w Ferrari w latach 2010-2014, a obecnie zajmuje stanowisko szefa Lamborghini, uważa, iż wszystko jest spowodowane trudną sytuacją McLarena.

McLaren przechodzi trudny okres – zaczął w rozmowie z Corriere dello Sport.

Natomiast Fernando szuka wyzwań poza F1, ponieważ jego drużyna nie jest w stanie walczyć o mistrzostwo świata. Chce pokazywać swoje umiejętności, aby dowieść, że wciąż jest najlepszy na świecie – stwierdził.

Dwukrotny mistrz świata z sezonów 2005 oraz 2006, chce wywalczyć o potrójną koronę. Udział w tegorocznej edycji World Endurance Championship, jako kierowca Toyoty, może przybliżyć go do osiągnięcia tego celu, jeśli zdobędzie najwyższe trofeum w Le Mans.

Stefano Domenicali podkreśla, że dekada bez kolejnego tytułu dla Fernando Alonso nie jest oznaką jego słabości.

Który z nich jest lepszy: Alonso czy Hamilton? - zapytał.

Trudno powiedzieć. Jeden z nich jest lepszy w kwalifikacjach, a drugi podczas wyścigu. W tym momencie mianem czołowego zawodnika można określić tylko Alonso, Hamiltona oraz Vettela. Między nimi są minimalne różnice, a wyniki zależą od samochodu, którymi jeżdżą - dodał.

Były szef Ferrari został zapytany również o to, kto jego zdaniem zdobędzie mistrzostwo świata F1 w sezonie 2018, a także o dołączenie Lamborghini do stawki królowej sportów motorowych.

Myślę, że w tym roku zobaczymy ponowny pojedynek Ferrari i Mercedesa. Uważam także, że Red Bull znowu pokaże swoją siłę, wygrywając pojedyncze Grand Prix.

F1 nie jest priorytetem dla Lamborghini, przynajmniej przez następne pięć lat - zakończył.

Image © Scuderia Ferrari

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE