Formuła 1

Daniel Ricciardo - Aston Martin Red Bull Racing

GP Włoch wyzwaniem dla Daniela Ricciardo

Nowa specyfikacja silnika Renault i start z końca stawki - tak zapowiada się start Daniela Ricciardo z zespołu Aston Martin Red Bull Racing do Grand Prix Włoch na torze Monza, jednak marzeniem nadal pozostaje podium.

Australijczyk do rywalizacji w "Świątyni Prędkości" wystartuje z końca stawki, czego przyczyną jest zmiana jednostki napędowej na specyfikację "C", którą chce wprowadzić Renault i sprawdzić jej osiągi, co zapowiada ciężką batalię, podobnie jak w roku ubiegłym, w którym Ricciardo startował z szesnastego pola.

Sam kierowca liczy jednak na szalony wyścig, który może dać mu miejsce w czołowej trójce i osiągnąć wymarzone podium.

Nie wiem czy będę startował z dziewiętnastego pola czy dalszego, gdyż także Hulkenberg ma na koncie karę. Tak czy siak, ostatni rząd - powiedział Daniel Ricciardo. Oczywiście marzę o podium. Tutaj wygląda ono szczególnie zachęcająco. Liczę na szalony wyścig, który jakimś cudem zapewni mi podium.

To była decyzja zespołu, ale nie sprzeciwiałem się - przyznał Australijczyk zapytany, czy użycie nowej specyfikacji było jego wyborem. Oczywiście, że wolałbym startować tutaj z przodu, ale patrząc pod względem przyszłości, szczególnie Singapuru, tam lepiej nie mieć kary, szczególnie z naszym pakietem.

Nowa specyfikacja silnika Renault może przynieść jednak duże problemy. Australijczyk liczy, że nowa jednostka napędowa będzie dobra i pojawi się postęp, który jest zdecydowanie lepszy od stagnacji.

Mam nadzieję, że jest dobra. Wypróbuję ją w piątek i zadecydujemy co robić - dodał Ricciardo. Nie chciałbym oczekiwać za dużo. Patrząc na poprzednie lata nie wiemy jak dużo można oczekiwać, a jakakolwiek poprawa będzie lepsza niż żadna. Oczekuję jakiejś poprawy, ale pod względem konkretnych cyfr nie wiem. Teraz jednak nie zajmuję się potencjalnymi problemami, raczej mam nadzieję, że będzie ok.

Kierowca Red Bulla odniósł się także do nowego kontraktu z ekipą Renault, z którą będzie startował w przyszłorocznym sezonie wyjaśniając, że nie pojawiły się żadne zgrzyty, których się objawiał a zespół zrozumiał jego ostateczną decyzję.

Spodziewałem się, że mogą pojawić się jakieś dziwne odczucia, ale wszystko odbyło się normalnie. Przed weekendem miałem okazję spotkać się w fabryce z Christianem Hornerem, wytłumaczyłem kilka spraw. Myślę, że zrozumieli, że moje intencje nie miały w sobie nic ukrytego, nie było tak, że ktoś by mnie zdenerwował. Sądzę, że zrozumieli. Większość osób w Formule 1, czy to kierowcy czy mechanicy, na pewnym poziomie podejmują kroki w różnych kierunkach i myślę, że jest to zrozumiałe.

Oczywiście to nic osobistego. Wiem, że w tym momencie struktura w Red Bullu jest silniejsza, ale chciałem spojrzeć na wszystko z bardziej długoterminowej perspektywy. Czuję, że podjąłem dobrą decyzję. Wiem na co się piszę, ale długo o tym myślałem - podsumował Ricciardo.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone