Formuła 1

Brendon Hartley - Scuderia Toro Rosso

Hartley rozczarowany wynikiem i brakiem punktów w GP Japonii

Dobre tempo Brendona Hartleya w kwalifikacjach nie przełożyło się na niedzielny wyścig, w którym Nowozelandczyk po raz kolejny znalazł się poza czołową dziesiątką.

Startujący z szóstego pola kierowca ekipy Toro Rosso, tuż przed swoim zespołowym kolegą Pierrem Gaslym, a także Sebastianem Vettel, nie popisał się na starcie i został wyprzedzony przez kilku kierowców, co zaprzepaściło jego szanse na utrzymanie się w pierwszej dziesiątce.

Miałem naprawdę słabą przyczepność poza linią wyścigową i zbyt mocno obróciłem kołami w miejscu - przyznał niezadowolony Hartley.

Nie mam wrażenia, że popełniłem zbyt dużo błędów, ale po prostu nie mogłem zmniejszyć obrotów. Nie czułem, że moja procedura startowa była kiepska, jednak muszę to sprawdzić.

Dużym problemem dla Hartleya w odrabianiu strat były przegrzewające się opony, które uniemożliwiły kierowcy Toro Rosso trzymanie tempa, a tym bardziej odrabianie strat do rywali.

Są bardzo wrażliwe i to wpłynęło na mój pierwszy przejazd. Kiedy przywróciłem im odpowiednie okno pracy, pod koniec przejazdu czasy okrążeń były nieco bardziej konkurencyjne i mogłem pojechać trochę dłużej.

W drugim stincie znalazłem się w korku. Kilkukrotnie wyprzedzałem obu kierowców Williamsa, jednak ostatecznie utknąłem za Marcusem (Ericsson - przyp. red.).

Szkoda, że oba samochody są poza punktami, po tak obiecującym wyniku w kwalifikacjach - dodał.

Hartley ostatecznie linię mety minął na trzynastej pozycji, natomiast Pierre Gasly był jedenasty, tracąc podczas finałowych okrążeń dziesiątą lokatę na rzecz Carlosa Sainza.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone