Formuła 1

Daniel Ricciardo - Red Bull Racing

Ricciardo: Zwycięstwo warte 50 wyścigów takich jak GP Bahrajnu

Australijczyk uważa, że jego triumf podczas GP Chin jest wart pięćdziesięciu pechowych, rozczarowujących wyścigów, do których niewątpliwie zaliczyć trzeba poprzednią rundę w jego wykonaniu.

Po starcie kierowca zespołu Red Bull Racing zajmował szóstą pozycję, czyli ostatnią spośród czołówki. Szansa dla niego i jego partnera z ekipy zrodziła się podczas neutralizacji, gdy stratedzy postąpili bardzo sprytnie zapraszając swoich kierowców na pit stop.

Wyposażeni w miękkie opony atakowali rywali z ogromną skutecznością, szczególnie Daniel Ricciardo, który z ogromną finezją i precyzją wyprzedzał kolejnych rywali aż wreszcie objął prowadzenie, którego nie oddał do mety.

Dokładnie tydzień temu Australijczyk w pechowych okolicznościach wycofał się z GP Bahrajnu na drugim okrążeniu. Jego samochód się po prostu wyłączył. Bieżący weekend też nie układał się dla niego najlepiej, dobę przed wyścigiem w jego aucie wymieniany był silnik.

To było niesamowite. Naprawdę myśleliśmy, że będziemy startowali z końca stawki, a dokładnie 24 godzin później jesteśmy tutaj… ten sport jest szalony! W zeszłym tygodniu wycofałem się zaledwie po dwóch okrążeniach. Byłem sfrustrowany sportem i wszystkimi czynnikami, które się w nim zawierają. Czasami zastanawiałem się, czemu wybrałem akurat tą dyscyplinę, przecież jest tak wiele rzeczy, na które nie masz kontroli. To bardzo cię martwy, ale gdy masz taki dzień, to jest on wart 50 słabych – podsumował kierowca zespołu Red Bull Racing.

28-latek szczególnie zachwycił wszystkich swoimi manewrami wyprzedzania, które były naprawdę odważne, brawurowe, a nawet zaskakujące, ale w przeciwieństwie do Maxa Verstappena przemyślane i precyzyjne.

Pytany o swój późny przejazd w głąb wewnętrznej strony toru przed szóstym zakrętem, gdy Valtteri Bottas w ramach obrony skręcił w prawo, odpowiedział: Okazja pukała, tak bym to ujął. Korzystając z niezłego tempa, przebijaliśmy się do przodu. Czułem, że opony dobrze trzymają, byłem w pełni nastawiony na zwycięstwo. Byłem szybszy od wszystkich, ale nie chcesz pozostawać z tyłu za długo, więc znalazłem się przed nimi. Zauważyłem, że Valtteri się bronił. Już od trzeciego zakrętu widziałem, że będę próbował. Dobrze jest walczyć koło w koło, sprawia to wiele radości kierowcom i telewidzom. Bardzo mi się to podobało, jest jeszcze słodsze, ponieważ sprawia to większe wyzwanie niż zwykłe mijanie na prostej.

Po zwycięstwie w GP Chin Daniel Ricciardo awansował na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej, ze stratą trzech punktów do Valtteriego Bottasa.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone