Formuła 1

Ross Brawn zapowiedział, że w najbliższej dekadzie auta Formuły 1 mogą być zasilane w pełni elektrycznymi jednostkami napędowymi. Głos w tej sprawie zabrał jednak szef Formuły E, który stwierdził, że do takiego ruchu będzie potrzebna zgoda FIA.

Piątkowa wiadomość o odejściu Daniela Ricciardo z zespołu Red Bull Racing spowodowała duże zawirowania na rynku transferowym na przyszły sezon. Przez decyzje Australijczyka dla kilku kierowców otworzyła się furtka do wejścia do F1, a dla niektórych niestety pojawiła się opcja opuszczenia stawki na sezon 2019.

McLaren, Williams i Renault nie chcą zgodzić się na ratowanie zespołu Force India przez Liberty Media. Nie chodzi tu o zakaz sprzedaży, ale o udział nowego zespołu w prawach komercyjnych F1.

Zgodnie z przepisami prawo to zostaje unieważnione, jeśli pozostałe ekipy nie będą jednomyślne.

Ponadto inne ekipy obawiają się także powstania "zespołu B" Mercedesa, jak to miało miejsce z Ferrari i Haasem albo Sauberem.

Poprzez niewielką inwestycję, ale kosztem utraty częściowo swojej niezależności, Haas i Sauber (zwłaszcza ten pierwszy) mogą stać się liderującymi ekipami reszty stawki (poza czołową trójką). A jak wiadomo Ferrari oferuje nie tylko silniki swoim mniejszym ekipom.

Wśród potencjalnych kupców zespołu Force India znajdują się Lawrence Stroll (ojciec Lanca Strolla), Dmitry Mazepin (ojciec Nikity Mazepina) i Pieter Rossi (ojciec Alexandra Rossiego).

W przypadku tego ostatniego, Rossi dołączyłby do Formuły 1 nie sam, ale wraz z Andretti Motorsport, ponieważ jego syn ściga się dla ekipy Andretti w IndyCar. Michael Andretti, szef zespołu, byłby zainteresowany wejściem do Formuły 1. Poza tym, jest on znajomym Fernando Alonso i Zaka Browna.

Piątym potencjalnym kupcem Force India jest firma Rich Energy, lecz w tym przypadku byłaby to dziwna transakcja, ponieważ sama firma warta jest milion funtów, a Force India jest winna Sergio Perezowi i Mercedesowi około 15 milionów euro.

Kolejnym wierzycielem jest BWT. Pomoc głównego sponsora zespołu została zaoferowana w formie pożyczki i przynajmniej jedna trzecia funduszu musi zostać zwrócona, czyli około 18 milionów euro.

Do tego dochodzi prawie 150 milionów dolarów wobec spółki macierzystej Orange India Holdings, której właścicielem jest Vijay Mallya.

Zatem jest kilka możliwości ratunku dla Force India, ale operacja nie będzie do końca łatwa. Dużą rolę odgrywa tu czas.

Zgodnie z Concorde Agreement zespół musi wziąć udział we wszystkich wyścigach sezonu, a w innym przypadku zostanie usunięty ze stawki.

Źródło: soymotor.com

Dotychczasowy główny dyrektor techniczny Renault, Bob Bell, ustąpił ze stanowiska. Nie żegna się jednak z ekipą, lecz pozostanie w niej w roli doradcy w wymiarze niepełnego etatu, pomagając w strategicznych projektach wspierających długoterminowy wzrost i rozwój zespołu.

Tegoroczne Grand Prix Niemiec pokazało, że tamtejsze zainteresowanie Formułą 1 nadal istnieje, o czym świadczy ilość kibiców obecnych na Hockenheim podczas weekendu wyścigowego.

Szef zespołu Mercedes w dość niefortunny sposób skomentował występ swojego podopiecznego podczas GP Węgier. Valtteri Bottas przyznał, że zabolało go to, iż został nazwany wyśmienitym skrzydłowym.

Lewis Hamilton wywalczył 67. zwycięstwo w swojej karierze wraz z tryumfem na Hungaroringu, które jest tym samym piątą wygraną w tegorocznym sezonie i szóstą w GP Węgier dla Brytyjczyka.

Za spowodowanie kolizji z Danielem Ricciardo sędziowie doliczyli 10 sekund do wyniku Valtteriego Bottasa. Dodatkowo, za ten incydent Fin otrzymał dwa punkty karne.

Lance Stroll z zespołu Williams Martini Racing wystartuje z alei serwisowej do wyścigu o GP Węgier, po wymianie przedniego skrzydła, co poskutkowało złamaniem reguł parku zamkniętego.

Kanadyjczyk, po loteryjnych warunkach w pierwszej sesji kwalifikacyjnej, awansował do Q2, jednak już na początku sesji wypadł z toru w dziewiątym zakręcie i uszkodził przednie skrzydło, co pozwoliło mu zająć dopiero piętnastą lokatę.

Zespół niedawno wprowadził nowe przednie skrzydło, jednak wypadnięcie Strolla z toru i uszkodzenia przedniego elementu oznaczają, ze zespół musiał skorzystać z innej specyfikacji skrzydła.

Prócz innego przedniego skrzydła, zespół zdecydował się także na zmianę ustawień zawieszenia, co potwierdziła Międzynarodowa Federacja Samochodowa.

Zespół przedniego skrzydła został zastąpiony za zatwierdzeniem delegata technicznego FIA, na pisemny wniosek zainteresowanego zespołu, zgodnie z artykułem 34.2 regulaminu sportowego Formuły 1.

Ponieważ jednak montaż przedniego skrzydła różni się od pierwotnie stosowanego, a dodatkowo wprowadzono zmiany w ustawieniach zawieszenia, samochód z numerem #18 powinien teraz wystartować z alei serwisowej zgodnie z artykułem 34.6 regulaminu sportowego Formuły 1.

Kanadyjczyk finalnie wystartuje z alei serwisowej, po złamaniu reguł parku zamkniętego, natomiast Stoffel Vandoorne, Charles Leclerc, Esteban Ocon, Sergio Perez i Siergiej Sirotkin awansują o jedną lokatę.

Meksykański kierowca może opuścić swój zespół po zakończeniu obecnego sezonu i nie ukrywa, że wpływ na taką decyzja ma słaba kondycja finansowa zespołu. Jak sam mówi sytuacja nie jest zła, a krytyczna w tym momencie.

Formuła 1 planuje przenieść testy zimowe 2019 do Bahrajnu. Do tej pory testy odbywały się w Barcelonie, lecz ich organizacja tydzień wcześniej wiąże się z ryzykiem pogodowym, a ponadto nowy asfalt nie zapewnia reprezentatywnych wyników.

Nico Hülkenberg po raz kolejny w tym sezonie dowiózł do mety punkty dla swojego teamu. Piąta lokata była najlepszym wynikiem Niemca w historii startów w Renault.

Jestem mega zadowolony z tego, co dzisiaj osiągnęliśmy. Wszystko dziś udało nam się w 100 procentach - strategia oraz prowadzenie bolidu były idealne, co przyniosło nam bardzo dobrą - jak na nasze możliwości na tym torze - piątą pozycję - powiedział po wyścigu kierowca Renault.

Pierwsza część wyścigu nie była ekscytująca, jednak w drugiej połowie z każdym okrążeniem było coraz lepiej. Pod koniec wyścigu nad częścią toru spadł deszcz i ciężko było utrzymać się na torze, jednak ja bardzo lubię takie warunki, przez co udawało mi się zyskiwać przewagę nad bolidami za mną - relacjonuje Nico.

Niemiecki kierowca był jednym z nielicznych kierowców, którym zmiana na opony przejściowe opłaciła się, dzięki niej udało mu się wskoczyć przed Kevina Magnussena. Niemiecki kierowca uważa, że gdyby warunki jeszcze bardziej się pogorszyły, byłaby szansa powalczyć o wyższe lokaty.

Dzisiejszy wynik to bardzo dobra informacja dla całego zespołu i dla mnie bo jest to moja najlepsza pozycja zdobyta w barwach francuskiego teamu. Szkoda, że warunki nie było bardziej ekstremalne, co dawałoby nam szasnę na walkę o wyższe lokaty. Podjęliśmy dobre decyzje podczas wyścigu i wywalczyliśmy piąte miejsce. Jest to nagroda dla całego zespołu za ciężką pracę, którą wykonali podczas tego weekendu - powiedział Niemiec po wyścigu.

Po GP Niemiec Nico zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 52 punktów. Co ciekawe, jego kolega zespołowy, który stawiany był przez ekspertów za kierowcę numer 1 w zespole, zajmuje dopiero dwunastą pozycję z dorobkiem 28 punktów. W klasyfikacji konstruktów Renault jest na czwartej lokacie z dorobkiem 80 punktów.

Formuła 1 zrezygnowała z organizacji GP Miami w przyszłym roku, jednak istnieje możliwość, że Miami pojawi się w kalendarzu w sezonie 2020.

Źródło: Reuters

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone