Menu

Podwójne zwycięstwo dla Racing Engineering w sprincie na torze Spa

Alexander Rossi / Racing Engineering

Alexander Rossi wygrał po raz pierwszy w sezonie, dojeżdżając do mety przed swoim kolegą zespołowym Jordanem Kingiem. Trzeci na linii mety był Mitch Evans.

Z pole position do drugiego wyścigu na torze Spa-Francorchamps wystartował Jordan King, a obok niego ustawił się Nathaniel Berthon. Z drugiego rzędu ruszyli Rossi, oraz Evans. Amerykanin popisał się świetną reakcją, jednak do La Source nie zdołał wyprzedzić Kinga.

Kierowcy hiszpańskiej ekipy zamienili się miejscami w Les Combes, kiedy to Brytyjczyk przestrzelił hamowanie, puszczając Rossiego przodem. Duet zespołu Racing Engineering prowadziło spokojnie wyścig, podczas gdy Arthur Pic zakończył jazdę, wpadając w pułapkę żwirową w zakręcie Stavelot, co spowodowało wprowadzenie na tor wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Za prowadzącą dwójką jechał Vandoorne, który przebił się na trzecią pozycje, odrabiając straty.

Podczas restartu zwycięzca wczorajszych zawodów zablokował przód w ostatniej szykanie, tracąc dystans do prowadzących. Sytuacja ta pomogła Evansowi dogonić lidera klasyfikacji i na ostatnim okrążeniu Nowozelandczyk wyprzedził Belga na prostej Kemmel, przy pomocy DRS-u.

O piąte miejsce zacięcie walczyło natomiast dwóch Rosjan – Sirotkin i Markelov. Narodową rywalizację wygrał kierowca Russian Time, a zawodnik zespołu Rapax musiał zadowolić się szóstą pozycją. Rosjanie pokonali jeszcze Berthona.

Ósme miejsce Canamasasowi wydarł na ostatnim okrążeniu Alex Lynn. Dziesiąty dojechał Haryanto.

Drugą dziesiątkę otworzył Leal. Kolumbijczyk miał kłopoty z DRS-em, przez co, pomimo czwartego miejsca zdobytego po starcie tracił głównie na prostej Kemmel co nie pozwoliło mu na walkę o punkty.

Image © GP2 / Series Media Service

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE