Formuła E

Wszystko wskazywało na to, że to właśnie Mahindra Racing będzie zespołem, który powalczy o tytuł mistrzowski w klasyfikacji konstruktorów.  Ostatnie cztery wyścigi dla tego zespołu były jednak totalną katastrofą. Czy nadal mogą więc liczyć na końcowy sukces?

Siódma runda Mistrzostw Świata ABB Formuły E powróciła na stary kontynent rozgrywając wyścig uliczny po raz pierwszy w historii w centrum Rzymu, na którym triumfował Sam Bird z Virgin Racing przed Lucasem di Grassim z Audi Sport, a trzecie miejsce na podium uzupełnił Andre Lotterer z Techeetah.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu: w ten weekend ta słynna wypowiedź okaże się jeszcze bardziej prawdziwa dla społeczności sportów motorowych, ponieważ Formuła E wystartuje w sercu prawdziwie kultowego miasta.

Druga połowa sezonu zapowiada się bardzo obiecująco, nie tylko w walce pomiędzy kierowcami o tytuł mistrzowski, ale także o tytuł konstruktorów. Od samego początku sezonu toczy się zaciekła rywalizacja pomiędzy dwoma zespołami TECHEETAH oraz Mahindrą Racing, a każdy z ich kierowców pragnie zdobyć tytuł.

Szwedzki kierowca Felix Rosenqvist reprezentujący zespół Mahindra Racing utrzymał swoje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Formuły E, pomimo zaledwie piątego miejsca podczas szóstej rundy, która odbyła się na torze ulicznym w Punta del Este.

Dostrzegając możliwości marketingowe i potencjał najszybciej rozwijającego się sportu na świecie, Dragon Inc nawiązał współpracę z zespołem TECHEETAH Formuła-E, w którym jeżdżą Jean-Eric Vergne oraz Andre Lotterer.

Triumfujące w Meksyku Audi Sport ABT Schaeffler napisało kawałek nowej historii w Formule E. Daniel Abt był pierwszym niemieckim kierowcą, który odniósł zwycięstwo w tej serii wyścigowej.

W następnej rundzie Punta del Este w Urugwaju, która odbędzie się już w nadchodzący weekend, cały zespół skupia swoją uwagę wokół Abta, jak i panującego mistrza Lucas di Grassi i jest zdecydowany powtórzyć swój sukces. Sobotni wyścig będzie szóstym z dwunastowyścigowego sezonu 2017/2018.

Po przerwie w ubiegłym sezonie Formuła E wraca w ten weekend do Urugwaju. Tor w Punta del Este znajduje się bezpośrednio przy nadmorskiej promenadzie i emanuje szczególną atmosferą. Audi Sport ABT Schaeffler ma miłe wspomnienia z południowoamerykańskiego miejsca. Podczas obu poprzednich wizyt w Formule E Lucas di Grassi świętował zwycięstwo na podium, a jego kolega z drużyny, Daniel Abt, również zdobywał punkty.

Po kilku problemach technicznych Audi ponownie znalazło swoją dawną moc tuż przed półmetkiem obecnego sezonu. Podczas wyścigu w Meksyku Abt świętował pierwsze zwycięstwo a obecny mistrz di Grassi zdobył swoje pierwsze punkty w tym sezonie.

Meksyk i minione dni były dla mnie czymś fantastycznym i szczególnym - ta długa sobotnia noc i setki wiadomości z gratulacjami, ogromnym zainteresowaniem mediów i świetnym przyjęciem, to wszystko było po prostu wspaniałe - powiedział Daniel Abt.

Jeśli szef zespołu, Allan McNish, podąży w te ślady, liczba zwycięstw szybko wzrośnie.

Zwycięstwo Daniela i mocna walka Lucasa w Meksyku pokazały do czego jesteśmy zdolni. Słodka nagroda za ciężką pracę całego zespołu, na torach jak i w domu w Neuburgu.

Ta wygrana obudziła w nas wszystkich dobrą moc, jednak w Punta wszyscy znów zaczynają od zera, więc nadal będziemy koncentrować się na naszej pracy i skupiać się na tym, aby nasz pierwszy sukces w tym sezonie był kontynuowany - dodał Szkot.

Szósta runda sezonu Formuły E 2017/2018 zostanie rozegrana w niewielkiej turystycznej miejscowości Punta del Este, leżącej bezpośrednio na wybrzeżu południowego Atlantyku. Długość toru wynosi 2,785 km, a cały wyścig będzie liczył 37 okrążeń.

Dla niemieckiego kierowcy Daniela Abta reprezentującego barwy Audi Sport Abt Schaeffler nadszedł ten wymarzony czas i upragnione zwycięstwo stało się realistycznym faktem.

Daniel Abt z zespołu Audi Sport ABT Schaeffler wygrał drugi wyścig na ulicznym torze w Hong Kongu, po błędzie Edoardo Mortary, który prowadził w rywalizacji od pierwszego do czterdziestego trzeciego okrążenia.

Drugie starcie o ePrix Hongu Kongu rozpoczęło się od awarii świateł na polach startowych, co spowodowało trzy minutowe opóźnienie, zanim dyrekcja wyścigu postanowiła wystartować wyścig za samochodem bezpieczeństwa.

Pierwszą lokatę utrzymał Felix Rosenqvist z zespołu Mahindra, jednak błąd w pierwszym zakręcie i obrót bolidu spowodował, że Szwed spadł aż na jedenastą lokatę, a jego miejsce zajął debiutujący w Formule E Edoardo Mortara.

Swoje możliwości, jak również doświadczenie wykorzystywał także Lucas di Grassi, który po starcie z dwunastego pola, rozpoczął pogoń za miejscami punktowymi i po wyprzedzeniu Nicolasa Prosta wskoczył na dziewiątą pozycję.

Odrabianie strat po błędzie w pierwszym zakręcie rozpoczął także Felix Rosenqvist, któty z okrążenia na okrążenie poprawiał swoje miejsce w stawce, wyprzedzając przed oknem pit stopowym Olivera Turveya, Nelsona Piqueta Jr i Sama Birda, sobotniego zwycięzcę rywalizacji.

Pit stopy i zmiana bolidów okazała się mniej korzystna dla Mitcha Evansa, który po wyjeździe znalzł się za Felixem Rosenqvistem, podobnie jak Antonio Felix da Costa, który z czwartej pozycji spadł na czternaste miejsce.

Kierowca NIO Formuła E Team Oliver Turvey okazał się najszybszym trzeciego dnia przedsezonowych testów, które odbyły się na torze Circuit Ricardo Tormo w Walencji, uzyskując czas 1:21.822. Tuż za nim z niewielką stratą, dobry czas odnotował Daniel Abt z Audi Sport ABT Schaeffler tracąc zaledwie 0.124 sekundy.

Strona 1 z 2

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone