Menu

Antonio Felix Da Costa zwycięzcą emocjonującego wyścigu w Argentynie

Antonio Felix da Costa okazał się najlepszym kierowcą podczas emocjonującej rywalizacji na ulicach Buenos Aires w Argentynie podczas czwartej rundy Formuły E. Portugalczyk wykorzystał swoją szansę i jako pierwszy zjawił się na mecie odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo. Podium po ciężkiej walce uzupełnili Nicolas Prost i Nelson Piquet Jr.

Sebastian Buemi startujący z pole position obronił swoją pierwszą pozycję przed Jaime Alguersuarim i Nickiem Heidfeldem, który na wyjściu z pierwszego zakrętu zdołał poradzić sobie z hiszpańskim kierowcą z zespołu Virgin Racing.

Na czwartą pozycję awansował Lucas Di Grassi, który wyprzedzał Sama Birda, Jean-Erica Vergne, Antonio Felixa da Costę, Nicolasa Prosta, Nelsona Piqueta Jr. i Karuna Chandhoka, który zamykał czołową dziesiątkę.

Świetnym manewrem wyprzedzania na siódmym okrążeniu popisał się Di Grassi, który zdołał poradzić sobie z Jaime Alguersuarim i wskoczył na trzecią lokatę.

Po kilku okrążeniach spokojnej jazdy w wykonaniu wszystkich kierowców, swojej szansy na awans poszukał Di Grassi, który na czternastym okrążeniu ponownie popisał się świetną jazdą wyprzedzając Nicka Heidfelda i wskakując na drugą lokatę.

Dwa okrążenia później awaria tylnego zawieszenia dopadła Karuna Chandhoka, który z dużą prędkością wjechał w bandę okalającą tor, co spowodowało uszkodzenie tylnego skrzydła i wycofanie się z rywalizacji. Na torze po wypadku Hindusa pojawił się samochód bezpieczeństwa, co szybko wykorzystali pozostali kierowcy zjeżdżając do swoich boksów na regulaminową zmianę bolidów.

Po zmianie bolidów i wznowieniu rywalizacji i zjeździe samochodu bezpieczeństwa, na prowadzeniu pozostał Sebastien Buemi, tuż przed Lucasem di Grassim i Nickiem Heidfeldem. Na czwartą pozycję awansował Antonio Felix Da Costa, który podążał przed Samem Birdem.

Wielki pech tuż po wznowieniu rywalizacji dopadł Sebastiena Buemi’ego z zespołu e.dams Renault, który naciskany przed Lucasa di Grassiego źle pokonał szykanę toru w Buenos Aires i uszkodził przednie prawe koło, co spowodowało wycofanie się Szwajcara z wyścigu.

W tym samym czasie, jadący na czwartej pozycji Sam Bird poradził sobie z czwartym Antonio Felixem da Costą, jednak Brytyjczyk otrzymał karę przejazdu przez boksy za wyjazd z alei serwisowej podczas zapalonych czerwonych świateł i spadł na dziesiątą lokatę.

Na dwudziestym siódmym okrążeniu awaria tylnego zawieszenia dopadła Lucasa di Grassiego, co spotkało się z uderzeniem w bandę i uszkodzeniem tyłu bolidu. Na pozycję lidera wskoczył tym samym Nick Heidfeld, który wyprzedzał Antonio Felixa da Costę o trzy i pół sekundy oraz Jaime Alguersuariego, który tracił do niemieckiego zawodnika ponad siedem sekund, jednak na kilka okrążeń przed metą stracił miejsce na podium za sprawą Jean-Erica Vergne, który nie dał za wygraną i zdołał poradzić sobie z Hiszpanem.

Na dwa okrążenia przed metą karę przejazdu przez boksy otrzymał Nick Heidfeld, który podczas zmiany bolidów przekroczył prędkość w alei serwisowej i tym samym stracił swoją szansę na pierwszą wygraną w Formule E. Na prowadzenie wysunął się Antonio Felix Da Costa, za plecami którego wielki bój o miejsca na podium stoczyli Prost, Vergne i Abt. Zwycięsko z całej rywalizacji wyszedł Nicolas Prost, który przekroczył linię mety na drugiej pozycji. Jean-Eric Vergne był ostatecznie szósty, a Daniel Abt ukończył rywalizację na czternastej lokacie, nie dojeżdżając do mety z powodu zbyt dużych uszkodzeń przodu bolidu.

Zwycięsko z rywalizacji na ulicach Buenos Aires wyszedł Antonio Felix da Costa z zespołu Amlin Aguri, który minął linię mety z przewagą ponad pięciu sekund nad Nicolasem Prostem z ekipy e.dams Renault. Podium uzupełnił Nelson Piquet Jr.

Image © FIA Formula E

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE