Menu

Artur Janosz wraca do walki w Spa

Artur Janosz

Po krótkiej wakacyjnej przerwie Artur Janosz wraca do walki o kolejne punkty w wyścigowej serii GP3. Podczas piątej z dziewięciu rund sezonu kierowca włoskiej ekipy Trident wystartuje swoim bolidem w dwóch wyścigach na słynnym, belgijskim torze Spa-Francorschamps.

Debiutujący w tym roku w towarzyszącej Formule 1 serii GP3, 22-latek po czterech rundach zajmuje siedemnaste miejsce w klasyfikacji generalnej dzięki punktom wywalczonym na początku lipca na torze Silverstone. Po trzytygodniowej przerwie po ostatnich zmaganiach na węgierskim Hungaroringu, młody Polak wraca w ten weekend do walki o kolejne punkty. Mimo wakacyjnej przerwy w startach, Artur nie próżnował, intensywnie trenując i pokonując okrążenia w symulatorze Ferrari we Włoszech.

Liczący siedem kilometrów i cztery metry, tor w Górach Ardeńskich niedaleko Spa jest jednym najbardziej ekscytujących, ale też wymagających w kalendarzu Formuły 1. Słynie m.in. z widowiskowej sekwencji zakrętów Eau Rouge i Raidillon, a także wyjątkowo zmiennej i kapryśnej pogody. Ubiegłoroczny wicemistrz serii Euroformula Open dobrze zna belgijski obiekt. Rok temu uzyskał tam najlepszy czas okrążenia pierwszego wyścigu EFO, a w drugim finiszował na drugiej pozycji.

W ostatnich dniach nie brakowało jednak nowości. W trakcie wakacyjnej przerwy organizatorzy serii GP3 potwierdzili dodanie do tegorocznego kalendarza dodatkowej, dziewiątej rundy, która odbędzie się w Bahrajnie w dniach 19-21 listopada. W ten sam weekend zaplanowano tam także sześciogodzinny wyścig mistrzostw świata World Endurance. W Belgii zmiany czekają także ekipę Trident, do której w trzecim bolidzie dołączyła 20-letnia Holenderka Beitske Visser.

W piątek na stawkę GP3 czeka trening wolny, który rozpocznie się o godzinie 16:45. Na sobotę rano zaplanowano kwalifikacje, a na godzinę 17:15 pierwszy, liczący 17 okrążeń, wyścig. Drugi, na dystansie 13 kółek, rozpocznie się o 9:25 w niedzielę. Bezpośrednie relacje z obu na sportowych antenach Polsatu – w sobotę w Polsacie Sport News, zaś w niedzielę w Polsacie Sport.

Artur Janosz: Wracam za kierownicę wypoczęty, ale w dobrej formie, ponieważ spędziłem wakacyjną przerwę na intensywnym treningu. Na początku tego tygodnia byłem w Modenie w symulatorze Ferrari. To były bardzo udane testy i mam nadzieję, że w ten weekend ich efekty przeniesiemy na tor w Spa. To bardzo szybki i ciekawy obiekt. Eau Rouge i stromy podjazd w stronę długiej prostej Kemmel robią bardzo duże wrażenie, a przeciążenie mocno wciska w podłogę. To bardzo fajne uczucie. Szczególnie na pierwszych okrążeniach. Drugi sektor jest trudny i techniczny. Można w nim wiele zyskać, ale też wiele stracić. Kluczem do sukcesu są na tym torze wyjścia z zakrętów. Z kilku kilometrów na wyjściu z Eau Rogue robi się kilkanaście na końcu prostej Kemmel, więc trzeba o tym pamiętać, ale nie można poświęcić wejścia i środku łuku.

Innym ważnym aspektem zawsze jest w Belgii pogoda. Nie jeździłem jeszcze w takich warunkach bolidem GP3, ale w przeszłości zawsze dobrze sobie radziłem mokrym torze i lubię jazdę w deszczu. Lubię też Spa i zawsze byłem tutaj szybki. Cały czas bardzo ważnym aspektem pozostaje dla nas praca nad jazdą w kwalifikacji. Chciałbym wejść do pierwszej ósemki pierwszego wyścigu i do drugiego startować z początku stawki. Jestem bardzo zmotywowany i zrobię wszystko, aby finiszować coraz wyżej.

W trakcie przerwy potwierdzono także oficjalnie coś, o czym wiedzieliśmy już od dłuższego czasu. Pod koniec sezonu czeka nas praktycznie trzytygodniowy wyjazd poza Europę. Najpierw do Bahrajnu, który będzie dla mnie nowym torem, a następnie do Abu Zabi, gdzie po ostatniej rundzie chcielibyśmy zostać na oficjalne testy GP2 i GP3. W ten weekend mamy z kolei w zespole nową koleżankę. Podobno jest szybka, więc może być ciekawie. Życzę jej jak najlepiej, ale oczywiście na torze będę ją chciał pokonać.

Kochanski Management Image © Kochanski Management

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE