Menu

Ocon wygrywa szalony wyścig GP3 na Spa

Esteban Ocon / ART Grand Prix

Francuz świetnie wykorzystał potknięcie Ghiotto i spokojnie dowiózł zwycięstwo do mety. Drugie miejsce zajął Emil Bernstorff, a trzecie Marvin Kirchhofer.

Wyścig zaczął się fantastycznie dla Francuza. Startujący z pole position Ghiotto spóźnił start, przez co spadł na trzecie miejsce tuż za zakrętem La Source. Przed Włocha wskoczył jeszcze Bernstorff, a za nim Kevin Ceccon, z którym walczył przez całe pierwsze okrążenie.

Reszta stawki wystartowała całkiem spokojnie, poza Morrisem, który spóźnił start i Jimmym Erikssonem, który z kolei popełnił falstart. W ostatniej szykanie doszło do kontaktu pomiędzy Ghiotto a Cecconem. Kierowca Arden ucierpiał na tym kontakcie i w Eau Rouge stracił panowanie nad bolidem z powodu przebitej opony. Spowodowało to zamieszanie na prostej Kemmel, przez co ratować musiał się m. in. Artur Janosz.

Okrążenie później z Eau Rouge wypadł Jann Mardenborough. Kierowca Carlin roztrzaskał tył swojego bolidu o bariery, co spowodowało wprowadzenie wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. W tym samym momencie sędziowie nałożyli na Ghiotto karę 5 sekund doliczenia do czasu wyścigu.

Podczas neutralizacji prowadził Ocon, przed Bernstorffem i właśnie Ghiotto. Czołową piątkę uzupełnili Fuoco oraz Kirchhofer. Na dwunastym miejscu znajdował się Bosak, a na 14 Janosz. Adderly Fong zjechał do alei serwisowej, a na piątym okrążeniu wywieszono zielone flagi.

Ghiotto wystartował lepiej i na dojeździe do Les Combes dopadł Bernsorffa. W międzyczasie Matt Parry wycofał się z wyścigu. Na dziewiątym okrążeniu kibice mogli przyglądać się walce Morrisa z Varhaugiem. Kierowca Statusa wyprzedził Norwega w La Source, jednak kierowca Jenzer nie odpuścił, co spowodowało kolizję w Les Combes. Obaj kierowcy odpadli z wyścigu, ale na zamieszaniu skorzystał Bosak. Polak przeskoczył na 8 miejsce, co ustawiłoby go na pole position do jutrzejszych zmagań. W dodatku Eriksson został ukarany karą Drive Through za falstart.

Jedenaste okrążenie przyniosło nam kolejny VSC. Tym razem jedyna kobieta w stawce, Beitske Visser, zatrzymała swój samochód w pobliżu zakrętu nr 16. Bolid zespołu Trident został szybko usunięty z toru, a po chwili wznowiono wyścig. Dosłownie na ułamek sekundy, gdyż restartujący Matheo Tuscher stracił trakcję i wpadł prosto w Stuvika.

Tuż po ogłoszeniu trzeciego okresu neutralizacji wyświetlił się zegar odliczający czas do końca. Podczas tego okresu z pozycji szóstej do boksów, na karę zjechał Eriksson, dzięki czemu nie stracił swojej pozycji, a chwilę później zrestartowano wyścig. Bosak przegrał walkę z Palou, spadając na dziewiątą pozycję. Na czele, Bernstorff wyprzedził Ghiotto, a gdy zegar wybił koniec czasu okazało się, że kierowcy muszą przejechać jeszcze jedno okrążenie. Ostatecznie Ocon obronił się przed Brytyjczykiem.

Przez fakt dodatkowego okrążenia, kierowcę Tridenta dogonili Kirchhofer i Fuoco oraz Eriksson, którzy dojechali na tyle blisko, że mimo iż Włoch ukończył przed nimi wyścig, kara nałożona na niego wcześniej pozabawiła go podium. Po zaciętej walce pomiędzy Fontaną, Bosakiem i Boschungiem, to Szwajcar zakończył zmagania na ostatnim punktowanym miejscu, wyprzedzając Fontanę.

Artur Janosz pokazał równe tempo kończąc na 13 pozycji.

Image © GP3 / Series Media Service

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE