Menu

Emil Bernstorff najlepszy w pierwszym wyścigu GP3 na torze Monza

Esteban Ocon, Emil Bernstorff i Kevin Ceccon

Kierowca zespołu Arden International, Emil Bernstorff, w fantastycznym stylu wygrał pierwszy wyścig na torze Monza. Tuż za nim rywalizację zakończył Esteban Ocon. Na najniższym stopniu podium stanął Kevin Ceccon do samej mety broniący się przed Parrym.

Pechowo wyścig zaczął Luca Ghiotto. Startujący z pole position Włoch ledwie ruszył z pól startowych, gdy jego bolid odmówił posłuszeństwa. Sytuację wykorzystał Ocon. Kierowca ART wyskoczył na prowadzenie, a za nim ruszył Matt Parry.

Dobrze wystartował też Artur Janosz i przebił się na siódmą pozycję. Drugi z Polaków nie miał tyle szczęścia. Bosak po kontakcie z jednym z bolidów stracił skrzydło.

W szykanie Della Rogia swój moment przeżył Marvin Kirschofer. Podbiło go na jednym z progów zwalniających, jednak zdołał utrzymać linię jazdy i swoją pozycję. Takiego szczęścia nie miał Fuoco. Za szykaną stracił panowanie nad Dallarą zespołu Carlin, co skutkowało uderzeniem w ścianę na dojeździe do zarkętu Lesmo 1. Na tej sytuacji ucierpiał także Janosz, który stracił przednie skrzydło. Obaj Polacy zjechali do alei serwisowej i powrócili do rywalizacji, jednak sędziowie uznali, że Bosak dokonał falstartu, za co dostał karę przejazdu przez boksy.

Na siódmym okrążeniu swoją szarżę rozpoczął Bernstorff. Długo nie mógł uporać się z Kichhoferem, ale na dziewiątym okrążeniu wyprzedził Niemca w Retifilo. W tym samym czasie jadący na drugiej pozycji Matt Parry zaczął zbliżać się do prowadzącego Ocona, a Boschung przeskoczył Fontanę jadącego na dziewiątym miejscu.

Na trzynastym okrążeniu Bernstorffowi udało się, po świetnej walce, wyprzedzić Ceccona, a po kilku okrążeniach Parry’ego. Pozycję zyskał też Tuscher pokonując Morrisa. Walijczyk jednak nie chciał oddać pozycji, więc doszło do kontaktu, ze Szwajcarem, po którym stracił pozycję na rzecz Palou.

Do walki włączył się również Fontana. Na czele stawki kierowca Koiranena stracił również trzecie miejsce, ale Ceccon przestrzelił pierwszą szykanę i Brytyjczyk wrócił na swoje miejsce.

Na dwa okrążenia przed końcem Bernstorff dopadł Ocona, jednak ten ratował się przed stratą prowadzenia. Nie na długo, gdyż po pierwszej próbie w Retifillo, Brytyjczyk zrównał się z Francuzem, dojeżdżając po wewnętrznej do szykany Della Rogia.

Chwilę później w Retifilo na podium wrócił Ceccon, jednak Parry nękał go do samej linii mety, prawie doprowadzając do kontaktu w Parabolice. Kierowca Koiranena nie był w stanie jednak wyprzedzić swojego najbliższego rywala.

Tym samym Matt Parry skończył na czwartym miejscu, piąty dojechał Kirchhofer, dalej Eriksson, Tucher, Palou, Fontana, a dziesiątkę zamknął jego kolega z zespołu Seb Morris.

Polacy ukończyli na dwóch ostatnich miejscach. Odpowiednio Bosak 17, a Janosz 18.

Image © GP3 / Series Media Service

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE