Menu

Vanthoore i Vervish zwycięzcami pierwszej rundy Blancpain GT Series. Broniszewski najlepszy w klasie Pro-AM

Laurens Vanthoor i Frederic Vervish / Belgian Audi Club Team WRT

Zwycięstwem Laurensa Vanthoora i Frederica Vervisha zakończyła się pierwsza runda serii Blancpain GT Series rozgrywana na Misano World Circuit. Belgijski duet przekroczył linię mety z ponad sekundą przewagi nad Mercedesem-AMG zespołu HTP Motorsport. Na podium wyścigu finiszowały trzy różne, lecz niemieckie, marki samochodów – zwyciężyło Audi R8 LMS, drugi był Mercedes, a na najniższym stopniu pojawiło się BMW M6 GT3, które poprowadzili reprezentanci zespołu Rowe Racing, czyli Philipp Eng i Alexander Sims.

Aura pogodowa poprawiła się w niedzielę i wyścig został rozegrany przy idealnych warunkach pogodowych. Na starcie do wyścigu w pierwszym rzędzie ustawił się z numerem 8 Bentley zespołu M-Sport Continental oraz BMW z numerem #99 ekipy Rowe Racing. Michał Broniszewski wraz z Giacomo Piccinim do wyścigu ruszali z 23. pozycji. Reprezentanci zespołu Kessel Racing byli oczywiście najszybsi w klasie Pro-AM Cup.

Bardzo dobrze na starcie wyścigu poradził sobie Phillip Eng, który zdołał przeskoczyć przed Bentley’a Maxime’a Souleta, który musiał bronić się przed atakami Driesa Vanthoora i Frederica Vervischa. Niestety młodszy Vanthoor zaliczył kontakt z tyłem Bentley’a, który obrócił się i spadł na 35. pozycję.

Tymczasem na czele Engowi nie było w cale łatwo, ponieważ był on naciskany ze strony Vervischa, który ostatecznie wysunął się na prowadzenie, a zaistniałą sytuację wykorzystał Baumann w Mercedesie-AMG, wyprzedzając BMW składu Rowe Racing.

Dobra zmiana w wykonaniu zespołu Audi WRT zapewniła mistrzom serii z 2014 roku pięciosekundową przewagę po pit stopie. Buhk, który zmienił Baumanna w samochodzie numer #84, zdołał zniwelować stracy na ostatnich okrążeniach, ale zwycięstwo w pierwszym wyścigu powędrowało do belgijskiej pary – Vervischa i Vanthoora. Dominik Baumann i Maximilian Buhk stracili do zwycięzców 1.626 sekundy.

W walce o trzecią pozycję Sims, który przejął stery od Enga, odpierał ataki przed mistrzem European F3, Felixem Rosenqvistem z ekipy AKKA ASP. Młody Szwed miał szansę na wyprzedzenie BMW, lecz ze względu na brak paliwa musiał zapomnieć o podium, zajmując ostatecznie 32. lokatę. Czwarta lokata należała do Roba Bella i Alvaro Parente, którzy prowadzili McLarena 650 S GT3.

Zespoły stoczyły zaciętą rywalizację o pozostałe pozyncje punktowane. Frank Stippler i Filip Salaquarda z ekipy ISR uzupełnili czołową piątkę, a za nimi znaleźli się Marco Seefried i Norbert Siedler z zespołu Rinaldi Racing. Spektakularny powrót zaliczyli natomiast Jules Szymkowiak i Bernd Schneider, którzy mimo usterki technicznej w wyścigu kwalifikacyjnym i startu z 36. lokaty, metę głównego wyścigu przekroczyli na wysokim siódmym miejscu.

Dziesiątkę uzupełnili: Enzo Ide i Christopher Mies z zespołu Belgian Audi Club Team WRT, Raffaele Giammaria i Ezequiel Perez Companc z AF Corse i zamykający ją Daniel Zampieri i Patric Niederhauser z Attempto Racing.

W klasie Pro-AM nikt nie był w stanie zagrozić zespołowi Kessel Racing wraz z Michałem Broniszewskim. Główny rywal, czyli BMW #12, zaliczyło obrót przez Audi #4 Driesa Vanthoora, co ściągnęło na Belga drugą karę przejazdu przez aleję serwisową. Duet ekipy Kessel, finiszował w klasyfikacji wyścigu na trzynastej lokacie, mając bezpieczną przewagę nad Mercedesem AMG #87 zespołu AKKA ASP z parą Beaubelique/Moullin-Traffort.

W Silver Cup na starcie prowadzenie objął Nicolaj Moller Madsen z ekipy Phoenix Racing Audi. Po zmianie kierowców Grasser Racing, które przegrało na starcie pojedynek, utrzymywało się tuż za rywalami. Niestety zbyt ostra walka doprowadziła do kary przejazdu przez aleję serwisową samochodu #19 ekipy Grasser Racing za nie przestrzeganie limitów toru. Madsen i Pommer dowieźli prowadzenie do mety.

Z trzeciej pozycji na prowadzenie w klasie Am Cup wysunął się Cedric Leimer w swoim Lamborghini, budując pokaźną przewagę nad dwoma Ferrari Italia. Stephane Lemeret, który przejął starty w samochodzie #55 AF Corse Ferrari nie pozostawił jednak złudzeń rywalom. Objął prowadzenie i linię mety przekroczył z przewagą 40 sekund nad drugim samochodem.

Druga runda Blancpain GT Series będzie pierwszą rywalizacją dla Endurance Cup i zostanie rozegrana 23-24 kwietnia na torze Monza.

Image © Vision Sport Agency

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE