Menu

BSS: Audi Team WRT zwycięża w wyścigu głównym na torze Brands Hatch

Team WRT #33

Wyścig kwalifikacyjny padł łupem zespołu HTP Motorsport #86. Startujący z drugiego miejsca Jules Szymkowiak za kierownicą Mercedesa AMG GT wyprzedził już w pierwszym zakręcie startującego z pole position Francka Perera w Audi R8.

Holender już na końcu pierwszego okrążenia miał dwie sekundy przewagi nad rywalami, którą do końca swojej zmiany powiększył do pięciu sekund. Za Pererem od startu jechał Christopher Mies, jednak obiekt Brands Hatch udowodnił, że ciężko jest na nim wyprzedzać.

Szymkowiak oddał samochód Berndowi Schneiderowi, który po sprawnej zmianie wyjechał z boksów jako lider i przekroczył linię mety na pierwszej pozycji z dużą przewagą nad konkurentami. To zapewniło #86 pole position do wyścigu głównego.

Drugi na mecie znalazł się Marlon Stockinger, który zmienił Perera, a trzeci był zmiennik Miesa - Enzo Ide. Jednak ten ostatni minął linię mety tuż przed Mercedesem #85.

Michał Broniszewski, jadący jako drugi w parze z Włochem Giacomo Piccinim w Ferrari 488 GT3, ukończył wyścig na 30. pozycji w klasyfikacji generalnej, ale wystarczyło to na drugie miejsce w klasie Pro-Am.

Audi rewanżuje się Mercedesowi w wyścigu głównym

Bernd Schneider wykorzystał pierwsze pole startowe i szybko zaczął budować przewagę nad Enzo Idem w Audi #33. Niesamowity start zanotował Andy Soucek w Bentleyu Continental GT3 #8. Hiszpan po lotnym starcie szybko przebił się na piątą pozycję z dziesiątej, a później w świetnym stylu wyprzedził dwóch kierowców Audi i naciskał kolejnego kierowcę spod znaku czterech pierścieni z numerem #33.

Pech dopadł Laurensa Vanthoora. W jego Audi R8 #1 doszło do przebicia jednej z opon, przez co Belg przestał liczyć się w walce o wyższe lokaty.

Świetnie natomiast radził sobie Michał Broniszewski. Polak po starcie z 30-stej pozycji znakomicie poradził sobie na pierwszych okrążeniach awansując na 23. pozycję w klasyfikacji generalnej, a co ważniejsze, na pierwsze miejsce w kategorii Pro-Am. Ferrari 488 #11 Kessel Racing utrzymało się na tej pozycji aż do obowiązkowej zmiany w alei serwisowej.

Do czasu otwarcia „okienka” postojowego w boksach nie doszło do zmian w czołówce. Enzo Ide zjechał wcześniej od reszty, a zespół WRT Belgium wykonał znakomicie swoją pracę, przez co Christopher Mies w Audi #33 wyjechał przed Julesem Szymkowiakiem w Mercedesie AMG GT #86 i Andy Soucekiem w Bentleyu #8.

Na 22 minuty przed końcem rywalizacji pomiędzy dwoma Audi #2 i #3 doszło do kontaktu, przez co jeden z nich uderzył w bandę i nie ruszył już z miejsca. Ogłoszono żółtą flagę, a chwilę później na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Zniwelowało to wszystkie różnice, a na ostatnie 10 minut kierowcy powrócili do rywalizacji.

Siedem minut przed końcem Giacomo Piccini popełnił błąd na wyjściu z drugiego zakrętu i stracił prowadzenie w Pro-Am na rzecz Mercedesa #87, lecz mimo to Włoch w ciągu trzech okrążeń wyprzedził dwa samochody i Kessel Racing #11 odniósł zwycięstwo. Dzięki temu Michał Broniszewski umocni się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej po trzech rundach Blancpain GT Series w tej klasie.

Christopher Mies utrzymał Szymkowiaka za sobą, dzięki czemu Audi R8 #33 zwyciężyło w wyścigu głównym przed Mercedesem AMG GT #86. Trzeci linię mety minął Bentley Continental #8, którego do końca naciskał McLaren 650S #58.

Image © Audi AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE