Menu

Audi dominuje w węgierskiej rundzie Blancpain GT Series

Dries Vanthoor i Marcel Fassler / Audi Team WRT #5

Marcel Fassler i Dries Vanthoor okazali się nie do pokonania w ten weekend na węgierskim Hungaroringu, dzięki czemu odnieśli zwycięstwo w czwartej rundzie sezonu Blancpain Sprint Series.

Wyścig kwalifikacyjny padł łupem zdobywców pole position, czyli składu Audi Team WRT #5 (Dries Vanthoor/Marcel Fassler). Belg i Szwajcar nie dali się wyprzedzić Engelhartowi i Bortolottiemu w Lamborghini #63 i kolegom z zespołu w samochodzie z numerem #3.

Marcel Fassler zdołał utrzymać pierwszą pozycję po starcie dla załogi Audi #5 przed Christianem Engelhartem w Lamborghini #63. Na trzecie miejsce awansował Franck Perera w Mercedesie AMG GT3 #84. Najwięcej po starcie stracił z czołówki Enzo Ide. Obrońca tytułu serii sprinterskiej spadł w okolicę połowy stawki.

Pierwszymi pechowcami okazała się ekipa McLarena #42, który zatrzymał się w ostatnim zakręcie pierwszego okrążenia. W wyniku tego incydentu na torze od trzeciego okrążenia nastąpiła neutralizacja za samochodem bezpieczeństwa.

W międzyczasie po kontakcie między Mercedesami #85 Julesa Szymkowiaka i #88 Felixa Serrallesa ten drugi obrócił się i spadł na koniec klasyfikacji.

Po restarcie Engelhart świetnie wyszedł z ostatniego nawrotu, jednak późne hamowanie w wykonaniu Fasslera pozwoliło Szwajcarowi na utrzymanie prowadzenia.

Po niecałym kwadransie od startu z rywalizacji musiał wycofać się Bentlay Continental GT3 #7 z powodu problemów z hamulcami.

Hungaroring po raz kolejny pokazał, jak trudno znaleźć tutaj miejsce do udanego manewru wyprzedzania. Dlatego dopiero po obowiązkowych wizytach w alei serwisowej stawka przetasowała się.

Jak zwykle najlepsi okazali się mechanicy belgijskiej ekipy Team WRT. Nie dość, że Dries Vanthoor (zmiennik Fasslera) utrzymał prowadzenie w modelu R8 LMS #5, to na drugą lokatę awansował Dennis Jake ze składu #3. Dodatkowo w czołowej piątce widniały jeszcze samochody z numerami #17 i #2 z tego zespołu.

Zdecydowanie największymi przegranymi okazał się duet Perrera/Buhk, którzy ukończyli rywalizację dopiero na szóstej lokacie.

Z przodu pomimo niewielkich różnic nie doszło do żadnych zmian. Co prawda Robin Frijns w Audi #17 próbował w pierwszym zakręcie wyprzedzić Mirko Bortolottiego w Lamborghini #63, jednak przestrzelił hamowanie, kończąc ostatecznie wyścig poza podium.

Czołową dziesiątkę uzupełniły dwa Mercedesy zespołu HTP #86 i #85, Audi #25 od Sainteloc i Porsche 911 RSR #67 Attempto Racing.

Po nieudanym wyścigu Total 24 Hours of Spa, tym razem zespół WRT nie pozostawił złudzeń rywalom i pokazał, że domowa runda była wypadkiem przy pracy.

Następny wyścig serii Blancpain GT Series odbędzie się w połowie września na legendarnym Nurburgringu. Tam również zostanie rozegrana runda Sprint Cup.

Image © VISION SPORT AGENCY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE