Menu

Zespół Von Ryan odnosi zwycięstwo na torze Silverstone

Wyścig na torze Silverstone wygrał zespół Von Ryan. McLaren zwycięskiego zespołu prowadziła trójka Rob Bell, Shane Van Gisbergen i Kevin Estre. Na drugim miejscu ze startą 23,281 sekundy dojechało Audi R8 zespołu Team WRT. Na najniższym stopniu podium stanęła czwórka Marco Bonanomi, Andrea Roda, Filip Slaquard i Frederic Vervisch, kierująca Audi R8 z zespołu ISR Racing.

Startujący z pole position Wolfgang Reip Nissanem GTR ekipy GTA Team Run, po starcie obronił swoją pozycję, lecz jeszcze na pierwszym okrążeniu doszło do kontaktu pomiędzy dwoma autami ze środka stawki, po którym oba samochody wypadły z toru na żwirowe pobocze.

Po dwóch okrążeniach doszło do zmiany na drugiej pozycji - Marco Seefried jadący Ferrari ekipy Rinaldi uległ Robowi Bellowi z zespołu Von Ryan. Tymczasem Atila Abreu z zespołu BMW Brasil zjechał do alei serwisowej po czym został wepchnięty do garażu. Tym samym brazylijski kierowca zakończył udział w wyścigu.

Po trzydziestu minutach wyścigu na prowadzeniu pewnie jechał Wolfgang Reip, którego przewaga nad drugim Bellem wynosiła 2,598 sekundy. Z kolei jadący na trzecim miejscu Seefried tracił do lidera wyścigu 5,804 sekundy.

Kiedy do końca wyścigu pozostało 2 godziny i 20 minut na torze pojawiła się żółta flaga przez zatrzymanie na poboczu jednego z Ferrari w wyniku awarii. Chwilę później doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji, kiedy to inne Ferrari obróciło się w kierunku przeciwnym do jazdy tuż przed nadjeżdżającymi dwoma McLarenami, walczącymi ze sobą o pozycje.

Niewiele ponad dwie godziny przed końce na pit stop zjechał Nissan GTR #23, który jechał na czele. Kierujący do tego momentu Wolfgang Reip oddał kierownicę Katsumasie Chiyo, jednak przez kłopoty w trakcie mocowania uszkodzonego zderzaka japoński kierowca wrócił do rywalizacji dopiero na 35. miejscu.

Na trzydziestym okrążeniu, jadący BMW nr 78 Leonid Matchitski po kontakcie z innym kierowcą zaliczył obrót i stracił kilka pozycji.

Do zaciętej walki o ósmą pozycję na 36 okrążeniu doszło pomiędzy Filipem Salaquardą w Audi R8, a Maximilianem Buhkiem, który siedział za kierownicą Bentleya. Jednak czeski kierowca obronił się, przed atakującym Niemcem.

Podczas 52 okrążenia sędziowie ogłosili, że auta numer 34 i 55 otrzymały karę przejazdu przez aleję serwisową za przekraczanie prędkości w alei serwisowej.

Godzinę przed końcem Alvaro Parente, jadący McLarenem z impetem wypadło z toru po wypchaniu go przez Bentleya. Jednak auto nie zostało zbyt mocno uszkodzone i kierowca mógł samodzielnie dojechać do garażu. Chwilę później na bandzie zatrzymał się Shaun Thong, który uszkodził swoje Audi R8 na tyle mocno, że musiał zakończyć udział w wyścigu. W wyniku tych dwóch sytuacji na tor została wywieszona żółta flaga.

Półgodziny przed końcem i przejechaniu 67 okrążeń na czele znajdował się Kevin Estre prowadzący McLarena nr 58 ekipy Von Ryan. Na drugiej pozycji jechał Marco Bonanomi, kierujący Audi R8 zespołu ISR. Jego strata do lidera wyścigu wynosiła 29,770 sekundy. Tuż za Bonanomim znalazł się Laurens Venhoort w Audi R8 zespołu Team WRT.

Na 69 okrążeniu doszło do zmiany na miejscu 7., kiedy to Norbert Siedler w swoim Ferrari wyprzedził Andyiego Soucka, który kierował Bentleya.

Piętnaście minut przed końcem Siedler wraz z Souckiem zaliczyli kontakt, w wyniku którego obaj stracili kilka pozycji. Dodatkowo w Bentleyu doszło do uszkodzenia w tylnym kole, jednak po przejechani kilku zakrętów koło przestało dymić i hiszpański kierowca mógł kontynuować wyścig. Niestety Alvaro Parente na 8 minut przed końcem musiał zatrzymać swojego McLarena numer 59, ponieważ uszkodzenia nie pozwolił mu na dokończenia jazdy. Na torze pojawiła się żółta flaga.

Tymczasem Andy Soucek dzięki świetnej jeździ odrabiał straty po incydencie z Siedlere. Na 5 minut przed końcem udało mu się wskoczyć na szóste miejsce.

Wyścig ostatecznie wygrał McLaren zespołu Von Ryan. Podium odpowiednio uzupełnili kierowcy ekip Team WRT i ISR. W klasie Pro AM zwyciężyła ekipa Leonard AMR, która w całym wyścigu dojechała na 14. pozycji.

Image © OLIVIER BEROUD / VISION SPORT AGENCY

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE