Menu

Lider GT3 Poland

W drugim dniu zmagań na torze Hungaroring podczas Porsche Platinum GT3 Cup Challenge Central Europe, kierowcy zespołu GT3 Poland zajęli 2, 3 i 4 miejsce w klasyfikacji generalnej. W drugim wyścigu podczas mijającego weekendu najszybszy okazał się Grzegorz Moczulski, który wyprzedził Marcina Jedlińskiego, zajmującego po dwóch rundach pierwsze miejsce w pucharze.

Najszybszym kierowcą weekendu okazał się Marcin Jedliński, który wygrał w sobotę, a w drugim wyścigu zajął 2. miejsce.

Jarek Budzyński, po świetnym starcie, jak możecie zobaczyć na filmie na profilu Facebook https://www.facebook.com/GT3Poland, ostatecznie do mety dojechał na trzecim miejscu, zaliczając po raz kolejny podium.

Po słabszym starcie, Rafał Mikrut wyprzedzony przez grupę zawodników, ostatecznie uplasował się na 4. pozycji, tuż za Budzyńskim.

Jesteśmy już po wyścigu i wracamy w bardzo dobrych humorach - mówi Bartosz Opioła. Dzisiaj poszło nieco gorzej niż w wyścigu nr 1. Mamy 2, 3 i 4 miejsce, a Stanisław walczył w kontakcie i zrobił najszybszy czas podczas tego weekendu. Jarek z Marcinem mieli świetny start, a Rafał został i musiał odrabiać straty.

Marcin Jedliński:

To był udany weekend. Jeśli tak ma wyglądać każdy wyścig w tym sezonie, to ja się już cieszę. Oprócz tego, że jest szansa powalczyć w tym roku o dobre lokaty, to przede wszystkim mam ogromną radochę z jazdy i oby trwało to jak najdłużej. Również mój Tato wyjeździł się i poszło mu zdecydowanie lepiej aniżeli w pierwszym wyścigu na Hungaro. Gratuluję Grzegorzowi Moczulskiemu wygranej, Jarkowi Budzyńskiemu trzeciego miejsca. Nie spodziewałem się, że na otwarciu sezonu dwukrotnie znajdę się na podium i wyjadę z zawodów jako lider serii. Teraz szykujemy się w GT3 POLAND na WSMP w Poznaniu i kolejna rundę Pucharu Porsche . Na koniec... dziękuję bardzo całej ekipie GT3 POLAND za perfekcyjnie przygotowane auto.

Jarosław Budzyński:

Najważniejsze, że nic się nie stało. Dzisiaj startowałem podczas wyścigu na używanej gumie, na której jechałem kwalifikacje. Niestety Czesi nie mieli już dzisiaj nowych opon w sprzedaży. Pomimo tego start to była istna petarda i do pierwszego zakrętu dojechałem jako drugi w kolejności. Rafał dzisiaj wystartował bardzo słabo i widziałem go tylko w tylnym lusterku. Grzesiek Moczulski i Marcin Jedliński pokazali dzisiaj się z dobrej strony i pojechali bardzo dobry wyścig. Goniłem ich od startu, ale też nie chciałem szaleć i starałem się wszystko robić na luzie. Jestem zadowolony z całego weekendu, nic się nie podziało i to dla mnie jest najistotniejsze. Teraz czeka nas kolejny wyścig w Poznaniu w WSMP. Wystartuję w dywizji narodowej.

Rafał Mikrut:

Startowałem do niedzielnego wyścigu z P2, co dawało duże szanse na dobry wynik. Niestety na starcie nie skleiła mi guma i nie ruszyłem tak, jak bym tego chciał. Przez to straciłem kilka miejsc i musiałem odrabiać podczas wyścigu. Wyprzedziłem tylko trzy auta, ale dużo czasu zajęła mi walka z jednym z Turków i Stevem. Pod koniec wyścigu miałem w zasięgu wzroku Jarka, ale niestety wyścig się skończył. To z pewnością nowe doświadczenie. Dzisiaj była fajna walka, dobre tępo. Coraz lepiej czuję się w nowym samochodzie, a cały weekend oceniam pozytywnie. Po 1 wyścigu jechałem z ograniczonymi emocjami. Jadę w tym roku tylko puchar Porsche, więc kolejny wyścig dla mnie już w czerwcu na Torze Poznań. Jeśli pojawi się opcja testów, to na pewno wezmę w nich udział.

Image © Grzegorz Kozera / Motorsports Photography

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE