Menu

EFO: Ferdinand Habsburg wygrywa pierwszą rywalizację na torze Paul Ricard

Pierwszy wyścig EFO na torze Paul Ricard

Ferdinand Habsburg i Leonardo Pulcini do ostatnich zakrętów walczyli na torze w Le Castellet i zaledwie dwie dziesiątych sekundy rozdzieliło obu kierowców na mecie pierwszego wyścigu Euroformuły Open. Trzecie lokata należała ostatecznie do Diego Menchaci z zespołu Campos Racing.

Rywalizacja na torze Paul Ricard kierowców Euroformuły Open po raz kolejny dała kibicom kilka ciekawych pojedynków oraz dużą ilość akcji, co trzymało w napięciu do ostatnich zakrętów wyścigu.

W porannych kwalifikacjach pole position zapewnił sobie Ferdinand Habsburg, który najszybsze okrążenie pokonał w czasie 1:59.788. Tuż za nim ostatecznie znalazł się Damioano Fioravanti, który utrzymał za sobą swojego zespołowego kolegę Antoniego Ptaka, którego wyprzedził w ostatnich sekundach sesji. Tuż za Polakiem znalazł się Pulcini, Colton Herta, Igor Walołko, Diego Menchaca oraz Enaam Ahmed, który zamknął czołową ósemkę.

Start pierwszego wyścigu wygrał Hasburg, który zdołał utrzymać pozycję przed Fioravantim i Pulcinim. Startujący z trzeciej lokaty Antoni Ptak spadł na dalszą lokatę, a na czwarte miejscce awansował Menchaca, który zdołał wyprzedzić także Coltona Hertę.

Mimo, iż Habsburg był szybszy od swoich rywali w kwalifikacjach o 0.3 sekundy, nie był w stanie zbudować przewagi, co bardzo szybko wykorzystał Fioravanti, który wyprzedził kierowcę zespołu Drivex School, jednak wpadł w poślizg i spadł na szóste miejsce.

Habsburg utrzymał się na pierwszej lokacie, jednak tuż za nim podążał Pulcini, który naciskał na austriackiego kierowcę do samej mety, jednak nie zdołał wyprzedzić lidera wyścigu i zakończył rywalizację na drugiej lokacie.

Trzecia pozycja należała ostatecznie do Diego Menchaci, za którym uplasował się Antonio Ptak odrabiający straty po nieudanym starcie.

Czwarte miejsce to mój najlepszy rezultat w Euroformule Open. Jestem więc bardzo zadowolony, choć dzisiaj mieliśmy tempo, aby stanąć na podium - powiedział Antoni Ptak.

Po bardzo udanej, porannej sesji kwalifikacyjnej ruszałem do wyścigu z trzeciego pola, ale niestety po starcie straciłem trzy pozycje. Musimy razem z zespołem dokładnie przeanalizować to, co się wówczas stało.

Od pierwszych zakrętów miałem jednak bardzo dobre tempo i przebiłem się na czwarte miejsce. Pierwsza trójka była na wyciągnięcie ręki, ale nie byłem już w stanie zaatakować. Najważniejsze jednak, że zła passa z dwóch pierwszych rund w Estoril i Spa została przerwana.

W niedzielę czeka mnie druga czasówka i wyścig. Wiem, że jeśli tylko jutro zakwalifikuje się równie dobrze i utrzymam dzisiejsze tempo, po dobrym starcie będę w stanie walczyć przynajmniej o podium - dodał kierowca RP Motorsport.

Piąty był Waliłko przed Fioravantim, Ahmedem, Sathienthirakulem, Kusirim i Pronenko, który zamknął czołową dziesiątkę.

To był niezły wyścig, choć mieliśmy dziś szansę na znacznie więcej. Startowałem z trzeciej linii i niestety pierwsze metry nie były idealne - wyjaśnił Igor Waliłko. Straciłem jedną pozycję, ale szybko ją odzyskałem i ruszyłem w pogoń za czołówką. Niestety, moje plany znów pokrzyżował Colton Herta. Gdy go wyprzedzałem doszło do kontaktu, w którym lekko ucierpiała moja lewa przednia opona. Z tego powodu jazda w prawych zakrętach nie była łatwa.

Mimo wszystko miałem dobre tempo, ale nie udało mi się już nawiązać walki z liderami. Gdyby nie ta sytuacja, mógłbym dziś walczyć o miejsce na podium i taki też jest mój cel na jutro. Musimy jednak zmienić nieco ustawienia bolidu, co pozwoli mi walczyć o wyższe pole startowe w kwalifikacji - dodał Polak.

Image © Fotospeedy

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE