Menu

ERC: Szybko, szybciej, Rajd Estonii – lider Kajetanowicz przed szutrowym festiwalem prędkości

Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran

Równe i szerokie szutrowe odcinki specjalne, liczne hopy, po których rajdówki przelatują w powietrzu nawet 40 metrów, mnóstwo niewidocznych zakrętów przez szczyty, a do tego rekordowe prędkości – tym charakteryzuje się najszybsza batalia w sezonie FIA ERC, czyli nadchodzący Rajd Estonii (15-17 lipca).

Z 1. numerem startowym powalczą w nim Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran, którzy rok temu fantastycznie zadebiutowali w tej imprezie. W 2015 roku, aktualni liderzy klasyfikacji FIA ERC, otarli się w Estonii o zwycięstwo i objęli prowadzenie w klasyfikacji cyklu, którego nie oddali aż do końca sezonu.

W szóstej tegorocznej rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy reprezentanci LOTOS Rally Team zmierzą się z 44 załogami, wśród których aż 13 dysponuje samochodami klasy R5. 9 ekip wystartuje w samochodach grupy N, które nadal są bardzo konkurencyjne na estońskich szutrach, dzięki temu, że rozwijają wyższe prędkości maksymalne niż samochody R5 – nawet do 213 km/h.

Wymagające odcinki specjalne Rajdu Estonii nie należą do zbyt gościnnych. Na liście zwycięzców tej imprezy jest tylko dwóch zawodników spoza Estonii. W 2012 roku zawody wygrał Norweg Mads Ostberg, który ma na swoim koncie niemal 100 rund WRC. Z kolei w ubiegłym roku zwyciężył mistrz Estonii z sezonu 2014, czyli doskonale znający estońskie oesy Rosjanin Aleksiej Łukjaniuk.

Rywalizacja o zwycięstwo w 6. rundzie FIA ERC rozegra się na 16 odcinkach specjalnych o łącznej długości 211,5 km, przy czym niemal 40 proc. tego dystansu wiedzie po drogach niewykorzystywanych w ubiegłorocznej edycji zawodów. Bez zmian pozostała za to baza rajdu, która ponownie będzie zlokalizowana w Otepaa – miejscowości uznawanej za zimową stolicę Estonii i jednym z ulubionych miejsc treningów Justyny Kowalczyk. Także ceremonia startu i mety odbędzie się w tym samym miejscu, co rok temu, czyli w Tartu – drugim co do wielkości mieście Estonii.

Tym co najbardziej fascynuje i emocjonuje zarówno kibiców, jak i zawodników ścigających się w tym rajdzie, jest niesamowite tempo, jakie rajdówki osiągają na szutrowych drogach używanych na co dzień przez mieszkańców Estonii. W swoim ubiegłorocznym debiucie, Kajetanowicz aż 76,1 proc. dystansu odcinka Urvaste (14,82 km) pokonał na piątym – najwyższym biegu. Dzięki temu Polak nie tylko wygrał ten oes, ale także osiągnął także rekordową średnią prędkość – 141,6 km/h. W sezonie 2015 tak szybkiego odcinka nie było nawet w Mistrzostwach Świata, w których zawodnicy mają do dyspozycji auta WRC – mocniejsze o około 35 KM, a co za tym idzie szybsze od samochodów klasy R5.

Podczas emocjonującej walki, która w tegorocznej edycji Rajd Estonii będzie się toczyć w równie szybkim tempie, załoga LOTOS Rally Team będzie bronić prowadzenia w klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Europy. W czterech tegorocznych startach Kajetanowicz i Baran wywalczyli 92 punkty i przed 6. rundą cyklu mają ich o 15 więcej niż zajmujący drugie miejsce Łukjaniuk i Arnautow. LOTOS Rally Team lideruje także w klasyfikacji zespołowej europejskiego czempionatu – w tej punktacji polska ekipa wywalczyła aż 38 punktów więcej niż kolejni rywale.

W tym rajdzie tylko lewa noga ma nieco mniej roboty niż w pozostałych rundach Mistrzostw Europy, ale inne części ciała – przede wszystkim prawa noga i głowa – nie mają chwili wytchnienia. Nie znam rajdu, w którym tak często i długo trzyma się gaz wciśnięty do samej podłogi - powiedział Kajetan Kajetanowicz.

Wysiłek umysłowy zaczyna się jednak już od zapoznania z trasą. W trakcie rekonesansu na najwyższe obroty wchodzi wyobraźnia. Gdzie skręcić, w którym miejscu zahamować, jak ustawić auto przed zakrętem? Na te wszystkie pytania odpowiadamy sobie, jadąc z dozwolonymi na zapoznaniu prędkościami rzędu 50-60 km/h. A odpowiedzi muszą być bezbłędnie precyzyjne, bo kilka dni później, w tych samych miejscach, będziemy walczyć o ułamki sekund mając na liczniku 180 km/h, a czasem nawet i więcej. Dlatego w Estonii tak trudno o punkty, a tak łatwo o błąd.

To świetny rajd – bardzo emocjonujący, bo tu do sukcesu potrzebne są doświadczenie, odwaga, wiara w swoje umiejętności, pewność siebie, jak najszybszy samochód, doskonały opis i jak zawsze – szczypta szczęścia. Wygrywa ten, kto wymiesza te składniki w idealnych proporcjach trzymając przy tym gaz wciśnięty do końca - dodał Polak.

Kajetan Kajetanowicz Image © Kajetan Kajetanowicz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE