Menu

ERC: Kajetan Kajetanowicz prowadzi w Rajdzie Rzeszowskim po pierwszym odcinku specjalnym

Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran / Lotos Rally Team

W czwartek rozpoczął się 25. Rajd Rzeszowski, kolejna runda Rajdowych Mistrzostw Europy - FIA ERC. Do stolicy Podkarpacia zjechały się ekipy walczące o tytuł Mistrza Europy z liderem klasyfikacji generalnej, Kajetanem Kajetanowiczem na czele.

Załoga Lotos Rally Team objęła prowadzenie w Rajdzie Rzeszowskim po pierwszym odcinku specjalnym. Drugi na mecie, Brian Bouffier, stracił do polskiej załogi 3.8 sekundy, natomiast na trzeciej lokacie plasuje się kolejny polski kierowca, Łukasz Habaj.

Również w niższych klasach zwycięstwa odnieśli Polacy. W ERC2 na pierwszym miejscu po super OS-ie plasuje się Wojciech Chuchała, a w ERC3/Junior ERC pierwsze miejsce zajmuje Tomasz Gryc.

Do udziału w Rajdzie Rzeszowskim zgłosiło się 36 załóg ERC, w tym siedem polskich ekip ERC i po jednej w ERC2 i ERC3. Do rywalizacji na polskich asfaltach nie przystąpił najgroźniejszy rywal „Kajto” - Aleksiej Łukjaniuk, który zmaga się z problemami z budżetem.

W czwartkowe przedpołudnie odbył się króciutki odcinek kwalifikacyjny Niechobrz (3.17 km), który wygrał lider klasyfikacji generalnej ERC, Kajetan Kajetanowicz z Lotos Rally Team (2:05.1). Drugie miejsce przypadło Łukaszowi Habajowi z Rallytechnology (+0.52 sekundy), a podium uzupełnił wielokrotny Mistrz Polski, Brian Bouffier jadący Citroenem DS3 R5. Kolejne dwa miejsca przypadły kolejnym Polakom, Filip Nivette był czwarty, a Jakub Brzeziński piąty.

Uwielbiam Rajd Rzeszowski. To jeden z moich ulubionych, ponieważ jest taki podstępny, wąski, dużo szczytów, w miarę gładkie drogi, na których bardzo często zmienia się przyczepność. Słowem, fantastycznie się tu jedzie. Adrenalina mocno skacze, gdy jedziemy tymi wąskimi dróżkami, przez liczne pagórki. Podkarpacie jest górzyste, a organizator dobrze wykorzystał te tereny - powiedział Kajetan Kajetanowicz.

Oczywiście trudno sobie wyobrazić lepszy powrót na polskie asfaltowe trasy. Wygraliśmy oba przejazdy treningowe i kwalifikacyjny. To na pewno podbudowuje, ale pamiętajmy, że rajd jest długi. Różnice między zawodnikami nie są duże. Myślę, że będzie zacięta walka i na to też liczę. Chciałbym, żeby kibice byli zadowoleni, żeby emocjonowali się rywalizacją z naszym udziałem, bo mało nas widzą w Polsce. Mam nadzieję, że będą trzymać kciuki za wszystkich zawodników, żebyśmy szczęśliwie dotarli do mety, robiąc to, co kochamy, trzymając gaz w podłodze tak długo, jak tylko się da.

Po południu odbyło się losowanie pozycji startowych. Zwycięzca kwalifikacji, Kajetan Kajetanowicz zdecydował, że wystartuje jako piąty w kolejności wśród załóg ERC. Jako pierwszy na trasy rzeszowskiej imprezy będzie ruszać David Botka z Węgier.

Odcinek Super Special Rzeszów liczył zaledwie 4.05 km i prowadził po ulicach stolicy Podkarpacia. Rywalizację rozpoczęły auta mniejszych kategorii, w tym załogi rywalizujące w RSMP. Po nich do rywalizacji ruszyli zawodnicy ERC3/Junior ERC. Najszybsi w obu klasach okazali się Tomasz Gryc z Michałem Kuśnierzem (3:42.9) wyprzedzając Nikołaja Gryazina o 1.5 sekundy i Murata Bonstanci o 6.9 sekundy.

Po „juniorach” przyszła kolej na dwie jedyne załogi ERC2 (Tibor Erdi Jr. i Wojciech Chuchała). Najlepszy z nich okazał się Polak (3:33.6) wyprzedzając Węgra o 49.5 sekundy. Powodem tak wielkiej różnicy był problem z turbo u Tobora Erdiego Jr.

W najwyższej klasie ERC dominowali Polacy, a przez długi czas na prowadzeniu w rajdzie utrzymywał się Łukasz Habaj (3:29.3), jednak został wyprzedzony przez Briana Bouffier’a i Kajetana Kajetanowicza (3:24.7), który został liderem Rajdu Rzeszowskiego po pierwszym odcinku specjalnym wyprzedzając francuskiego kierowcę o 3.8 sekundy.

W piątek kierowcy będą mięli do przejechania sześć odcinków specjalnych.

Image © DPPI

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE