Menu

Irek Sikora tuż za podium mistrzostw Niemiec Superbike*IDM w Assen

Ireneusz Sikora / BMW Sikora Motorsport

Mimo bolesnej kontuzji Irek Sikora ukończył wyścigi szóstej rundy międzynarodowych mistrzostw Niemiec Superbike*IDM tuż za pierwszą trójką, w holenderskim Assen finiszując w niedzielę odpowiednio na czwartej i piątej pozycji. Motocyklista ekipy BMW Sikora Motorsport awansował dzięki temu na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolejne punkty zdobył także debiutujący w tym roku w niemieckiej serii Bartek Wiczyński.

Po wywalczonym podczas ostatniej rundy piątym miejscu, tym razem Sikora tylko o jedną pozycję rozminął się ze swoim pierwszym podium w niemieckich mistrzostwach klasy Superbike, kończąc pierwszy niedzielny wyścig na czwartej lokacie. Trzykrotny mistrz Polski kategorii Superbike dokonał tego mimo poważnej kontuzji, jakiej nabawił się po wypadku przy prędkości 209 km/h podczas piątkowego treningu, po którym lekarz zawodów długo nie chciał dopuścić go do startu.

Kilka godzin po wywalczeniu czwartej pozycji lider ekipy BMW Sikora Motorsport był piąty w Superbike'ach w drugim wyścigu i stoczył zacięty pojedynek z zespołowym kolegą, Bartkiem Wiczyńskim, który w połączonej, 30-osobowej stawce minął linię mety zaledwie dwie dziesiąte sekundy za nim, zapewniając sobie czternaste miejsce w kategorii Superstock 1000 i sięgając po kolejne punkty w tym sezonie.

To był bardzo wymagający weekend - mówi Irek Sikora. W piątek byłem w ścisłej czołówce od samego początku treningów, ale podczas ostatniej sesji w trakcie hamowania do szybkiego zakrętu wyskoczył mi bieg, co zakończyło się wywrotką przy dokładnie 209 km/h. Byłem bardzo poobijany i mocno uszkodziłem lewą rękę, a lekarz zawodów przez długi czas nie chciał dopuścić mnie do udziału w kwalifikacjach, ale ostatecznie pozwolono mi wystartować.

Byłem bardzo zadowolony z mojego tempa w pierwszym wyścigu i czwartej pozycji, ale drugi start, z uwagi na duży ból, był już znacznie trudniejszy. Jechałem nieco wolniej, podczas gdy Bartek przyspieszył i wyprzedził mnie na dwa kółka przed metą. Nie mogłem sobie jednak na to pozwolić i skontrowałem tuż przed metą, wyprzedzając go o dwie dziesiąte sekundy.

Wracam więc do kraju obolały, ale zadowolony, a już w czwartek czekają mnie oficjalne testy na Lausitzringu razem z zawodnikami mistrzostw świata klasy Superbike.

Rozpocząłem weekend w Assen od uzyskania czwartego czasu w mojej klasie na mokrej nawierzchni, ale gdy zrobiło się sucho, jazda na nowym dla mnie torze była dużo trudniejsza - dodaje Bartek Wiczyński, który pierwszy wyścig w Assen ukończył na osiemnastym miejscu w swojej kategorii. Mimo wszystko z każdym wyjazdem podkręcałem tempo i w drugim wyścigu pojechałem naprawdę dobrze.

Jestem zadowolony z punktów i pozycji, choć pierwszy wyścig nie był idealny. Świetnie bawiłem się za to walcząc z Irkiem w drugim wyścigu. Byłem już przekonany, że tym razem go pokonam, ale mój atak podziałał chyba na niego jak płachta na byka, bo skontrował na ostatnim kółku i nie byłem już w stanie nic zrobić. Tak czy inaczej to była świetna walka i udany weekend.

Na znanym z MŚ MotoGP i World Superbike torze w Assen zabrakło trzeciego z polskich reprezentantów ekipy BMW Sikora Motorsport, sześciokrotnego mistrza Polski Andrzeja Pawelca oraz wracającego do zdrowia po kontuzji Czecha Michala Filli.

Kolejna runda międzynarodowych mistrzostw Niemiec Superbike*IDM odbędzie się w dniach 16-18 września podczas wyjątkowego weekendu połączonego ze zmaganiami mistrzostw świata World Superbike na torze Lausitzring.

Wcześniej, w najbliższą środę i czwartek, zawodników czekają wspólne testy. Już w najbliższą sobotę, 20 sierpnia, w centrum Frankfurtu nad Odrą odbędą się z kolei specjalne pokazy motocykli Superbike, promujące zbliżające się zmagania. W imprezie tuż przy polskiej granicy wezmą także udział motocykliści ekipy BMW Sikora Motorsport.

BMW Sikora Motorsport Image © BMW Sikora Motorsport

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE