Menu

Pechowy niedzielny wyścig World Superbike dla Szkopka

Paweł Szkopek / Pazera Racing

Paweł Szkopek jechał po finisz w pierwszej dwudziestce w niedzielnym wyścigu World Superbike na niemieckim torze Lausitzring. Niestety, wyjazd poza tor na siedem okrążeń przed metą uniemożliwił jedynemu Polakowi w stawce ukończenie rywalizacji.

Zawodnik ekipy Pazera Racing po starcie z dwudziestego pierwszego pola przebił się na dwudziestą pozycję i jechał tempem poprzedzającej go grupy. Na siedem okrążeń przed metą dziesięciokrotny mistrz Polski popełnił jednak błąd podczas hamowania i wyjechał na pobocze w dziewiątym zakręcie.

Wracając na tor Szkopek przewrócił się przy bardzo niskiej prędkości w pułapce żwirowej. Upadek aktywował poduszkę powietrzną w kombinezonie motocyklisty z Dobrzykowa, co uniemożliwiło mu kontynuowanie jazdy.

Jestem bardzo zawiedziony, bo po bardzo dobrym początku wyścigu mały błąd miał dla nas bardzo duże konsekwencje – powiedział startujący Yamahą R1 Paweł Szkopek, jedyny Polak, który punktował w MŚ WorldSBK

Dobrze wystartowałem i regularnie utrzymywałem tempo w przedziale 1:39. Byłem wyraźnie szybszy niż podczas wczorajszego wyścigu, a gdy nad torem zaczęły pojawiać się ciężkie chmury, po cichu miałem nadzieję że rozpada się deszcz.

Na siedem kółek przed metą popełniłem jednak błąd podczas hamowania do dziewiątego zakrętu. Wyjechałem na pobocze i gdy skręciłem aby wrócić na tor, przewróciłem się. Prędkość była niewielka, ale upadek aktywował poduszkę powietrzną w kombinezonie i nie byłem w stanie kontynuować jazdy.

Dziękuję zespołowi Pazera Racing za szansę ponownego startu w mistrzostwach świata. Wczoraj byliśmy naprawdę blisko punktów, dlatego mam nadzieję, że będziemy jeszcze w stanie pokazać na co nas stać w World Superbike.

Liczyliśmy na nieco inne rezultaty, ale choć jesteśmy przyzwyczajeni do walki o zwycięstwa w mistrzostwach Polski i europejskiej serii Alpe Adria, to jednak nie mieliśmy złudzeń i wiedzieliśmy, że World Superbike to zupełnie inna liga – dodał szef zespołu Marcin Pazera.

Jako zespół, debiutując w najbardziej prestiżowej serii dla motocykli produkcyjnych, pokazaliśmy się jednak z dobrej strony i choć mieliśmy w ten weekend kilka drobnych przygód, to jednak zawsze szybko i sprawnie wychodziliśmy z nich obronną ręką. Jako prywatny zespół startujący z dziką kartą wiedzieliśmy, że nie będziemy w stanie zagrozić fabrycznym ekipom, ale bardzo chcieliśmy się z nimi porównać i ocenić nasz potencjał. Pod tym względem nasz start w mistrzostwach świata wypadł pomyślnie. Wiemy co jeszcze możemy poprawić, ale przekonaliśmy się także, że WorldSBK nie jest za wysoką półką dla naszego małego, rodzinnego teamu z Polski, dlatego zrobimy wszystko, aby jeszcze tu wrócić.

Dziękujemy kibicom za gorący doping, a Pawłowi za profesjonalną pracę przez cały weekend.

Już w następny weekend Szkopek i cała ekipa Pazera Racing wystartują w Poznaniu w ostatniej rundzie WMMP, gdzie Paweł będzie walczył o swój jedenasty w karierze tytuł mistrza Polski.

Media4Racing Image © Media4Racing

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE