MotoGP

Maverick Vinales i Valentino Rossi - Movistar Yamaha MotoGP

Rossi i Vinales zadowoleni po GP Tajlandii

Wyścig na torze w Buriram okazał się jednym z najlepszych w sezonie dla fabrycznej ekipy Yamahy. Maverick Vinales stanął na najniższym stopniu podium, a Valentino Rossi finiszował na czwartej pozycji, z niewielką stratą do swojego zespołowego kolegi.

GP Tajlandii rozgrywane było po raz pierwszy w historii. Zawodnicy z torem w Buriram mieli więc okazję zapoznać się już podczas zimowych testów. Mimo to nie wiadomo było, czego można się spodziewać po wyścigu. Co prawda zanosiło się na dość wyrównaną rywalizację, lecz biorąc pod uwagę ostatnie rundy i charakterystykę toru, ciężko było upatrywać w roli faworytów kierowców fabrycznej Yamahy.

Valentino Rossi i Maverick Vinales imponowali jednak od pierwszych treningów bardzo dobrym tempem. Włoch z Hiszpanem zgłaszali się więc do walki o podium, a nawet i zwycięstwo. Już sesja kwalifikacyjna, w której zajęli odpowiednio drugie i czwarte miejsce, pokazała, że można spodziewać się dobrego wyścigu w ich wykonaniu.

Rossi po bardzo dobrym starcie był w stanie prowadzić w GP Tajlandii przez kilka okrążeń i choć w końcówce nie dał rady powalczyć już o zwycięstwo, to i tak utrzymał się w czołowej grupie, tracąc niespełna 2 sekundy do zwycięzcy wyścigu, Marca Marqueza.

Wiele się poprawiliśmy w ten weekend. Niestety, nie byłem wystarczająco silny, by powalczyć o podium, ale jest to o wiele lepszy wyścig niż trzy czy cztery poprzednie – wyjaśniał Valentino Rossi. Byłem z przodu, startowałem z pierwszego rzędu, byliśmy konkurencyjni. Ciągle nie wystarczająco, bo w końcówce Marquez i Dovizioso byli nieco szybsi od nas. Musimy zrozumieć, czy to był tor, który nam, czy rzeczywiście zrobiliśmy mały krok.

39-latek zwrócił również uwagę, że MotoGP przypomina wyścigi kolarskie i bardzo duże znaczenie ma strategia.

Wyścigi bardzo się zmieniają. To bardzo przypomina kolarstwo. To jak jeden etap wyścigu kolarskiego. Dobrze to widzieć, ponieważ mamy dobrą walkę i wiele motocykli razem. Jednak jest to tak: wszyscy czekają, ktoś zaczyna próbować, a ci, którzy są szybsi, jadą razem i po kilku okrążeniach zwalniają, a potem ktoś inny atakuje. To bardzo strategiczny wyścig.

Z kolei Maverick Vinales spadł po starcie na szóste miejsce, lecz w miarę trwania rywalizacji, jechał coraz lepiej. W końcówce wyścigu utrzymywał tempo Marqueza i Dovizioso, z czego był bardzo zadowolony.

Szczerze mówiąc, jest to dość dziwne, ponieważ w Aragonii nie mogłem się wychylać, było to niemożliwe. W ten weekend był to jednak jeden z mocniejszych punktów. Tam, gdzie czułem się najsilniejszy, to były sektory numer 2 i 3, czyli te, w których są szybkie zakręty. Zwykle jest to naszą mocną stroną i w ten weekend było naprawdę dobrze, jechaliśmy jak normalną Yamahą – mówił Maverick Vinales.

Na ostatnim okrążeniu myślałem bardziej o tym, co się dzieje za mną niż z przodu. Wiedziałem, że nie mam szans – kontynuował Hiszpan.

Uważam, że to przez zmiany, których dokonaliśmy w motocyklu, ale także tylna opona jest inna. Z pewnością pomaga nam to skręcać w zakrętach. Zobaczymy, czy to nie chodzi o tylną oponę, czy też o zmiany, jakich dokonaliśmy w motocyklu. W każdym razie czułem się silny w wyścigu, byłem dobry, jak zawsze odrabiałem stratę i w końcu czułem się dobrze na motocyklu.

Przed zawodnikami teraz tydzień przerwy, a potem rozpoczyna się azjatycko-australijska część sezonu. Wyścigi na torach Motegi, Phillip Island oraz Sepang odbędą się tydzień po tygodniu. Rossi teraz wróci do Włoch, by chwilę odpocząć, a następnie wyleci do Japonii, na obiekt, który bardzo lubi.

Zamierzam wrócić do Włoch, ponieważ nie chcę pozostać poza domem 5 tygodni. Jestem już zbyt stary. Potrzebuję mojego łóżka, mojego telewizora, mojej kuchni…wrócę, zostanę tydzień w domu, potrenuję i rozpoczniemy serię trzech wyścigów z rzędu – dodał Rossi. Zamierzam lecieć do Japonii z wielkim optymizmem, że będziemy silni również tam. Zwykle Motegi jest dla mnie dobrym torem, lubię go. Mam nadzieję, że będzie sucho, bo rok temu był to koszmar, jak zawsze, gdy jest mokro.

Zobaczymy, co będzie w następnych trzech rundach, nie tylko w Japonii. Jeśli rzeczywiście ulepszyliśmy motocykl, musimy być konkurencyjny w kolejnych trzech rundach, ponieważ teraz Honda i Ducati są silniejsi z każdym następnym wyścigiem - zakończył 39-latek.

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone