WEC

Włodarze serii Długodystansowych Mistrzostw Świata przedstawili kilka szczegółów dotyczących nowej klasy, która ma zastąpić LMP1 od sezonu 2020.

Zespół Rebellion Racing, lider klasy LMP1 wśród prywatnych zespołów przyznał, że najwyższa klasa w Długodystansowych Mistrzostw Świata w Super sezonie 2018/19 będzie nieatrakcyjna, dopóki niehybrydowe prototypy mają większe możliwości od strony technicznej.

Zespół Toyota Gazoo Racing rozpoczął Super Sezon FIA WEC 2018/19 od pierwszego i drugiego miejsca w 6-godzinnym wyścigu na torze Spa-Francorchamps.

Na najwyższym podium stanęła załoga Toyoty TS050 Hybrid #8. Dla Sebastiena Buemiego i Kazuki Nakajimy było to drugie z rzędu zwycięstwo na tym torze. Dzielą oni wygraną z debiutującym w serii FIA WEC Fernando Alonso. Tor w Spa jest hiszpańskiemu kierowcy dobrze znany. Po raz pierwszy Alonso wygrał na belgijskim torze 18 lat temu podczas International Formula 3000.

Mike Conway, Kamui Kobayashi i Jose Maria Lopez prowadzący Toyotę TS050 Hybrid #7 zajęli drugie miejsce, ustępując kolegom z zespołu tylko o 1.444 sekundy.

Było to siedemnaste zwycięstwo Toyoty w wyścigach FIA WEC, trzecie na torze Spa oraz czwarte z rzędu. Na starcie 24-godzinnego wyścigu w Le Mans Toyota Gazoo Racing stanie jako lider klasyfikacji producentów i kierowców. Pierwszy w tym sezonie wyścig w Le Mans odbędzie się 16-17 czerwca tego roku. Drugi zakończy Super Sezon 2018/19 w czerwcu 2019 roku.

Wyścig w Spa rozpoczął Sebastien Buemi startujący z pole position Toyotą #8. Z czasem stopniowo zwiększał swoją przewagę nad samochodami zespołu Rebellion Racing. Do pierwszego pit stopu Buemi uzyskał przewagę ponad 30 sekund, która jednak zmniejszyła się na początku drugiej godziny wyścigu z powodu wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa.

Po zmianie kierowców zadaniem Fernando Alonso była obrona pozycji lidera, co udało mu się po serii widowiskowych wyminięć samochodów klasy GT. Szybką jazdę przerwał samochód bezpieczeństwa, ale po wznowieniu rywalizacji Alonso wypracował znaczącą przewagę nad rywalami, zanim przekazał kierownicę Kazukiemu Nakajimie.

W tym czasie samochód #7 robił systematyczne postępy i drugą połowę wyścigu rozpoczął na drugim miejscu, około minutę za jadącym na czele stawki TS050 Hybrid #8. W ciągu ostatniej godziny dystans między obydwoma samochodami Toyoty znacząco się zmniejszył. Na pierwszej pozycji wyścig ukończył Fernando Alonso w samochodzie #8, zaś tuż za nim znalazł się Mike Conway w TS050 Hybrid #7.

Jestem zachwycony naszym rezultatem. Cały weekend był wspaniały, jeśli chodzi o wyniki zespołu. Mamy za sobą długie przygotowania, w tym testy zimą i dużo pracy w warsztacie - powiedział Fernando Alonso.

W tej rundzie daliśmy z siebie wszystko. Bardzo się cieszę ze swojego pierwszego zwycięstwa w wyścigu długodystansowym. Sebastien i Kazuki ułatwili mi zadanie i za to im dziękuję.

Wszyscy bardzo się cieszymy z takiego początku sezonu. Ja i Kazuki po raz pierwszy startowaliśmy z Fernando, dlatego zależało nam, żeby wszystko się udało - dodał Sebastien Buemi.

Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem w czasie krótkiego, 6-godzinnego wyścigu aż tyle razy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Z tego powodu kilka razy straciliśmy naszą przewagę. Jednak skończyło się dobrze i chcę podziękować całemu zespołowi za ciężką pracę. To była rozgrzewka przed Le Mans – następna runda będzie bardzo ważna.

Źródło: Toyota

Zespół Rebellion Racing #1 został wykluczony z wyników sześciogodzinnego wyścigu na torze Spa-Francorchamps Długodystansowych Mistrzostw Świata.

Andre Lotterer, Neel Jani i Bruno Senna zakończyli starcie na belgijskim obiekcie na trzeciej pozycji, dwa okrążenia za zwycięzcami ekipą Toyoty, która uplasowała się na dwóch pierwszych miejscach.

Trio z prototypu LMP1 R-13 oznaczonego numerem #1 zostało jednak zdyskwalifikowane, czego przyczyną było nadmierne zużycie deski zamontowanej pod podłogą, która okazała się 1.2 milimetra pod tolerancją dozwoloną w regulacjach technicznych.

Na trzecią lokatę tym samym awansował siostrzany skład z numerem #3, w którym ścigali się Gustavo Menezes, Thomas Laurent i Mathias Beche.

Czwarta lokata należała finalnie to zespołu Bykolles Racing, natomiast czołową piątkę uzupełnił skład SMP Racing.

Krakowianin uznał, że jednoczesny udział w supersezonie Długodystansowych Mistrzostw Świata i współpraca z zespołem Williams mogłoby się okazać zbyt dużym wyzwaniem. Dlatego też postanowił poświęcić się drugiemu z tych zadań.

Jan Antoszewski, wicemistrz pucharu LOTOS KIA oraz podopieczny Fundacji Wierczuk Race Promotion, zadebiutował za kierownicą prototypu LMP1, podczas przedsezonowego rozruchu zespołu ByKolles Racing.

Supersezon 2018/19 Mistrzostw Świata Wyścigów Długodystansowych (FIA WEC) rozpocznie się od oficjalnego prologu na torze Paul Ricard. Toyota Gazoo Racing wystawi dwa samochody i będzie konkurować w klasie LMP1 z takimi zespołami jak Rebellion Racing, ByKolles Racing czy CEFC TRSM Racing. Test 6 i 7 kwietnia będzie trwał bez przerwy przez 30 godzin.

Będzie to już drugi test Polaka z zespołem startującym w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Pierwszy przejazd Kubicy prototypem Ginetta-Mecachrome G60-LT-P1 został zakłócony przez awarię silnika, jednak kierowca rezerwowy Williamsa otrzyma kolejną możliwość testu, również jak poprzednio na torze Aragon.

Fernando Alonso wziął udział w trwających w tym tygodniu testach Formuły 1 na Circuit de Barcelona-Catalunya i przy okazji wypowiedział się na temat nadchodzącego sezonu, który dla Hiszpana będzie wyjątkowy. Dwukrotny mistrz świata Formuły 1 zawalczy w tym roku o drugą z trzech koron motorsportu – zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans.

Robert Kubica, który w sezonie 2018 wrócił do Formuły 1 jako kierowca rezerwowy i rozwojowy zespołu Williams, otrzyma szansę przetestowania prototypu LMP1 zespołu Manor, po którym może zagwarantować sobie jeden z foteli wyścigowych w Długodystansowych Mistrzostwach Świata.

Mistrz świata Formuły 1 z sezonu 2009 twierdzi, że decyzja Długodystansowych Mistrzostw Świata o przesunięciu siódmej rundy mistrzostw długodystansowych dla Fernando Alonso to "wstyd".

Po sezonie 2017, w którym zespół Rebellion Racing wywalczył mistrzowskie tytułu w klasyfikacji kierowców oraz zespołów klasy LMP2, szwajcarska ekipa ogłosiła, że wystartuje w Super Sezonie 2018/19 Długodystansowych Mistrzostw Świata, jednak nie będzie broniła mistrzowskich tytułów, a zmierzy się w najwyższej klasie LMP1.

Strona 1 z 2

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone