Menu

Porsche i AF Corse niepokonane w piątkowych treningach na torze Silverstone

Timo Bernhard, Brendon Hartley, Mark Webber / Porsche Team

Brendon Hartley z mistrzowskiego składu Porsche 919 Hybrid #1 uzyskał najlepszy czas w trakcie dwóch piątkowych sesji treningowych, które otworzyły przygotowania do pierwszego wyścigu sezonu na torze Silverstone.

Cały dzień minął pod znakiem zmiennych warunków. Pierwszy trening rozpoczął się na wilgotnej nawierzchni, jednak wraz z upływem czasu tor wysychał. To pozwoliło uzyskać przed jego upływem najlepsze rezultaty, jednak dla Porsche nie miało to większego znaczenia. Niemiecki zespół od samego początku widniał na czele tabeli. Timo Bernhard w Porsche #1 przejechał jedno kółko Silverstone w czasie 1:42.182 i o 0.814 sekundy wyprzedził Marca Lieba w siostrzanym prototypie. Małą niespodziankę sprawiła Toyota, zamykając czołową trójkę przed Audi, jednak ich straty wyniosły kolejno 1.5 i 1.7 sekundy. Kolejne załogi tych producentów straciły następne dwie sekundy do Bernharda. W kategorii bez układu hybrydowego najszybciej podróżował samochód zespołu ByKolles.

Klasę LMP2 zdominowała... różnorodność. Od początku treningu w tabeli z czasami było sporo zamieszania. Na czele widniał, krótko po rozpoczęciu pierwszych przejazdów, Ligier od Extreme Speed, jednak potem na pozycji lidera widzieliśmy m.in. pojazdy od SMP, Manor, RGR Sport i G-Drive. Ostatecznie najlepiej poradził sobie Rene Rast w Orece z tego ostatniego zespołu, który jako jedyny zszedł poniżej 1:51.

GTE-Pro na początku przejął pod kontrolę Aston Martin, lecz w późniejszym czasie do głosu doszli również inni producenci. W połowie treningu pierwszeństwo przejął Marino Franchitti w Fordzie GT, jednak później dominowali Michael Chrsitensen w Porsche i Gianmaria Bruni w Ferrari. Obaj kierowcy wzajemnie przebijali swoje najlepsze czasy, a na końcu triumfował Włoch z zespołu AF Corse. Na ostatnim kółku rezultat poprawił Davide Rigon w kolejnym Ferrari 488 i to on zameldował się za zespołowym kolegą.

W GTE-Am najszybsze okrążenie przejechał Rui Aguas w Ferrari ekipy AF Corse, przebijając wynik Porsche w barwach Gulf Racing UK. Dalej uplasowała się kolejna 911-stka od Abu Dhabi-Proton Racing, następnie fabryczny Aston Martin Vantage oraz Chevrolet Corvette C7 Larbre Competition.

Porsche nie odpuszcza w drugiej odsłonie

Druga sesja treningowa to równie zmienne warunki co przed południem. Wilgotny tor szybko przesychał, ale na torze wciąż wisiały ciężkie, deszczowe chmury To nie przeszkodziło Brendonowi Hartleyowi w przebiciu zeszłorocznego czasu pole position. Nowo Zelandczyk z wynikiem 1:39.655 o ponad 1.6 sekundy przebił czas siostrzanego Porsche, które z kolei nie miało już takiej przewagi nad konkurentami. Tylko o jedną dziesiątą gorszy czas zanotowało Audi R18 #8, kolejne 0.1 sekundy straciła Toyota #6. W LMP1-L tym razem dwa Rebelliony, po porannych problemach, zanotowały najlepsze czasy okrążeń.

W LMP2 nie było już takiego zamieszania w tabeli, ponieważ od początku prym wiódł Gibson w barwach Strakka Racing, który ostatecznie wyprzedził Orece od Manora o 0.3 sekundy. Dalej z niewielką stratą zameldował się prototyp od Signatech Alpine, Manora i Extreme Speed Motorsports.

Kategorię GTE-Pro zdominowali od początku kierowcy Ferrari, którzy ostatecznie o ponad sekundę wyprzedzili Porsche Dempsey-Proton Racing. Kolejny Aston i Ford stracili w okolicach 2.5 sekundy.

W klasie GTE-Am na czele widnieli kierowcy od Gulf Racing UK w Porsche 911 przed Astonem Martinem (0.7 sekundy straty) i Corvettą Larbre Competition (+0.8 sekundy).

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE