Menu

Audi Sport triumfuje w otwierającej sezon rundzie FIA WEC

AUDI SPORT TEAM JOEST / DEU / Audi R18 Hybrid #7

Marcel Fassler, Benoit Treluyer i Andre Lotterer z Audi Sport Team Joest po fantastycznym występie zostawili resztę rywali za sobą i sięgnęli po drugi z rzędu triumf w sześciogodzinnym wyścigu na torze Silverstone.

Model R18 e-tron quattro #7 zakończył rywalizację 46 sekund prze Neelem Janim w Porsche 919 Hybrid #2. Jego zmiennicy, Romain Dumas i Marc Lieb, przez cały dystans dzielnie walczyli i wszyscy utrzymywali bliską odległość do przyszłych zwycięzców, jednak przebita opona na ostatnie 30 min zniweczyła szanse niemieckiego producenta na odniesienie triumfu.

Oba zespoły mogą jednak mówić o dużym pechu. Porsche straciło swój prototyp z numerem 1 w trzeciej godzinie, kiedy Brendon Hartley próbował mijać Porsche 911 ekipy Gulf Racing UK po zewnętrznej. Nowo Zelandczyk doprowadził do kontaktu, w wyniku czego oba pojazdy znalazły się na poboczu z dużymi uszkodzeniami.

Kilka sekund po ustanowieniu żółtej flagi na całym torze po tym incydencie, Audi R18 #8, za kierownicą którego zasiadał Lucas di Grassi, zatrzymało się tuż przy wyjeździ z pit lane. Pomimo próby restartowania systemu, silnik już nie odpalił. Jak się później okazało, zawiodła elektronika wraz z systemem hybrydowym.

To wszystko wykorzystała Toyota TS050 #6 (Mike Conway, Stephane Sarrazin, Kamui Kobayashi), która pomimo braku konkurencyjnego tempa, krok po kroku docierała do podium, gdzie zameldowała się trzy godzinny później ze stratą okrążenia do zwycięzców.

O pechu mogą mówić kierowcy z Toyoty #5, którzy po przebiciu opony musieli wycofać się z wyścigu, ponieważ uszkodzeniu uległa znaczna część nadwozia.

W kategorii LMP1-L, po starcie z ostatnich pozycji, na czoło wysunęły się dwa Rebelliony, pewnie radząc sobie z konkurentami z ByKolles (ponad 11 okrążeń straty).

Pomimo startu z pierwszego rzędu, oba prototypy Audi musiały uznać wyższość Marka Webbera, który po kilku pierwszych okrążeniach znalazł się na czele tabeli. Australijczyk wyrobił 10-sekundową przewagę nad rywalami przed pierwszym pit-stopem, a Hartley na swojej zmianie także był szybszy od rywali.

Po odpadnięciu obrońców tytułów, Audi miało ponad 40s zaliczki nad drugą załogą, jednak przebita opona w Toyocie i wywołany tym samym Safety Car, zredukował tę przewagę do zera. To gwarantowało emocje do samego końca.

Po kontakcie Romain Dumas z Fordem GT #67, Benoit Treluyer oddawał samochód w ręce Marcela Fasslera na ostatnie dwie godziny z przewagą 13s na Porsche #2.

Neel Jani jednak miał lepsze tempo uzyskując w międzyczasie najlepszy czas okrążenia w wyścigu i różnica ta wynosiła już tylko 5s. Fassler odbył swój ostatni postój na tankowanie na 35 minut przed końcem, ale przebita opona w samochodzie od Porsche zrujnowała szansę na końcowy triumf. Na 10 minut przed końcem jego zespół wezwał go na ostatnią dolewkę paliwa, a Audi mogło już wtedy cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej rundzie tego sezonu.

Meksykański triumf w LMP2, Ferrari dominuje w GTE

W swoim pierwszym wspólnym starcie Filipe Albuquerque, Bruno Senna i Ricardo Gonzalez zwyciężyli w Ligierze JS P2 #43 w barwach meksykańskiej ekipy RGR Sport by Morand.

Drugie miejsce obroniła podobna konstrukcja od Amerykanów z Extreme Speed Motorsport #31, meldując się 10s przed Orecą 05 G-Drive Racing #36. Za jej kierownicą w ostatnich minutach szarżował Rene Rast, który zagwarantował swojemu zespołowi podium na kwadrans przed metą, gdy po ostrej walce wyprzedził Nicolasa Lapierra w Signatech Alpine #36.

Znakomity dzień zanotowała natomiast ekipa AF Corse w klasach GTE. W kategorii Pro ich dwa Ferrari 488 GTB uzyskały dublet. W #71 we wspólnym debiucie Davide Rigon i Sam Bird znaleźli się przed Gianmarią Brunim i Jamsem Calado, którzy po problemach w kwalifikacjach, uporali się z konkurentami. Trzeciego Astona Martina, za sterami którego był Nicki Thiim, Bruni wyprzedził w ostatniej godzinie wyścigu. Piątkę zamknęły dwa Fordy GT - #67 przed #66. Problem z zawieszeniem wyeliminował z walki o podium Porsche Dempsey-Proton Racing.

Podobny problem spotkał Porsche Abu Dhabi-Proton #88 i ten sam model od KCMG, którzy zakończyli swój udział przedwcześnie, przez co zwycięstwo powędrowało do AF Corse #83 (Aguas/Collard/Perrodo). Podium uzupełnił Aston Martin Vantage #98 i Chevrolet Corvette C7 #50 w barwach Larbre Competition.

Image © Adrenal Media - AdrenalMedia.com

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE