Menu

Porsche z najlepszym czasem po pierwszych treningach na Spa

Porsche 919 Hybrid #1 / Timo Bernhard, Mark Webber, Brendon Hartley

Brendon Hartley z załogi Porsche 919 Hybrid #1 uzyskał najlepszy rezultat w pierwszym dniu treningów przed drugą rundą FIA World Endurance Championship.

Nowozelandczyk uzyskał najlepszy rezultat w połowie pierwszego, 90-minutowego treningu osiągając czas 1:58.012s, przebijając nieznacznie czas swojego partnera zespołowego Timo Bernharda. Drugi rezultat należał do siostrzanego prototypu oznaczonego numerem dwa, który stracił 0.565s.

Kolejne miejsca należały naprzemiennie do konstrukcji spod znaków Toyoty i Audi. TS050 #6 uzyskał czas o 1.417s gorszy od Hartleya, a Audi R18 #7 stracił kolejne pół sekundy. Następne składy tych zespołów straciły ponad 2 sekundy jeśli chodzi o najszybsze okrążenia.

W klasie LMP1-L triumfowały Rebelliony, które nie miały konkurencji ze strony ekipy ByKolles z powodu problemów technicznych tych drugich.

Extreme Speed Motorsport w Ligierze JS P2 najszybciej pokonał jedno okrążenie toru w kategorii LMP2 i z czasem 2:08.974 nieznacznie wyprzedził Orecę 05 #10 od G-Drive Racing oraz Alpine A460 od Signatech.

W GTE-Pro najszybsi byli kierowcy Astona Martina #97 (czas 2:19.296s Jonathana Adama) i o ponad pół sekundy pokonali dwie ekipy AF Corse w Ferrari 488, za którymi uplasowały się dwa Fordy GT.

Klasa GTE-Am również padła łupem fabrycznego Astona #98, w którym Pedro Lamy pokonał Chevroleta Corvette od Larbre Competition oraz trzy kolejne Porsche 911 RSR.

Powrót Toyoty na szczyt

Sporą niespodziankę sprawił swoim fanom jedyny japoński producent w LMP1. Toyota zajęła dwa czołowe miejsca na koniec drugiej sesji treningowej. Stephane Sarrazin w prototypie #6 pobił czas Kazukiego Nakajimy z początku treningu o 0.165s, na dwadzieścia minut przed końcem czasu. To pierwszy wygrany trening Toyoty w tym sezonie.

Kolejne dwie pozycje należały do samochodów Porsche, które straciły kolejno #1 0.620s i #2 1.045s do najszybszego okrążenia. Mark Webber osiągnął tym razem lepszy czas od Marca Lieba.

Audi #7 zajęło piątą lokatę, jednak ich wyniosła ponad 1.7s, a autorem tego czasu został Benoit Treluyer. Duże problemy napotkał skład #8, ponieważ z powodu awarii przedniego układu napędowego ich prototypu nie wyjechali w trakcie treningu z własnego garażu.

W LMP2 na czele zameldował się zespół Manor #45, osiągajac czas 2:07.865s. To wystarczyło do pobicia zwycięzców pierwszej rundy sezonu ELMS Jota/G-Drive Gibson, w którym najlepszym czasem popisał się Giedo van der Garde (strata 0,854s). Trzeci rezultat uzyskała ekipa Signatech Alpine #36.

James Calado z czasem 2:18.494s umiejscowił Ferrari 488 #51 w barwach AF Corse na pierwszym miejscu w kategorii GTE-Pro. Za nim znaleźli się kolejno Aston Martin #97 oraz siostrzane Ferrari #71.

Także w klasie GTE-Am najszybsze było Ferrari. Rui Aguas w 458 Italia #83 z czasem 2:20.130s zdystansował Porsche #86 i Astona #98.

Sesja zakończyła się siedem minut wcześniej niż planowano, gdyż Yutaka Yamagishi w Corvette #50 uderzył w bandę w sekcji Fagnes.

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE