Menu

Kuba Giermaziak zmienia plan startów

Graves Motorsport

Kuba Giermaziak zmuszony był zmienić plan tegorocznych startów, rezygnując z udziału w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans.

Czołowy polski kierowca wyścigowy szykował się do drugiego w karierze występu w legendarnym, 24-godzinnym maratonie. Kuba miał pojechać w wyższej niż rok temu kategorii - LMP2 wraz z zespołem Greaves Motorsport, w którego barwach walczy w European Le Mans Series. Niestety zmuszony był zmienić plany.

Z wielkim żalem musieliśmy odwołać tegoroczny wyjazd do Le Mans - powiedział Damian Raciniewski, menedżer Kuby Giermaziaka, właściciel firmy Business Sport Solutions.

Ostatecznie podjęliśmy bardzo trudną dla nas decyzję i odpuścimy start w tym wyjątkowym wyścigu. Niestety życie i sytuacja na świecie zweryfikowały te plany. Jestem jednak przekonany, że jeszcze nieraz będziemy mogli kibicować Kubie w prestiżowych imprezach na szczeblu międzynarodowym - dodał.

Rozżalony brakiem startu w 24-godzinnym wyścigu Le Mans jest także sam zainteresowany, Kuba Giermaziak, który przyznał, że z wielkimi nadziejami podchodził do tej rywalizacji, jednak patrzy naprzód i zapowiada próbę startu w przyszłorocznych zmaganiach.

Na ten start szykowałem się od długiego czasu, z wielkimi nadziejami, tym bardziej żałuję, że tym razem zabraknie mnie na starcie w Le Mans - wyjaśnił Kuba Giermaziak.

Po zeszłorocznym wyścigu, z większym doświadczeniem i jadąc w wyższej kategorii, mogliśmy zrobić kolejne postępy. Zdaję sobie jednak sprawę, że jeszcze wiele lat przede mną. Trzeba patrzeć przed siebie i jechać dalej. Postaram się wrócić do Le Mans w przyszłym roku, z jeszcze większym doświadczeniem w LMP2 - dodał Polak.

Business Sport Solutions Image © AdrenalMedia

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE