Menu

Porsche najszybsze w wolnym treningu 24H Le Mans

Porsche #2

Neel Jani z zespołu Porsche ustanowił najlepszy rezultat podczas sesji treningowej do 24 godzinnego wyścigu Le Mans na torze De la Sarthe. Na drugiej lokacie uplasował się drugi skład Porsche #1, który do lidera treningu stracił 0.539 sekundy.

Jani swoje najszybsze okrążenie pokonał w czasie 3:22.011 podczas ostatnich dziesięciu minut sesji i zdołał wyprzedzić siostrzany skład o ponad pół sekundy, w którym najszybszym był Brendon Hartley.

Początkowe tempo podczas treningu ustanowił natomiast Anthony Davidson z Toyoty oznaczonej numerem #1, jednak po kilku minutach najlepszym czasem 3:35.272 dysponował już Mark Webber z Porsche #1.

Po dłuższej przerwie na prowadzeniu Australijczyka zmienił Loic Duval, który okrążenie toru w Le Mans pokonał w czasie 3:24.852, jednak oba składy Porsche nie dawały za wygraną i poprawiały swoje rezultaty wyprzedzając się na pierwszej lokacie.

Bardzo dobre tempo w Audi z numerem #8 zaprezentował także Lucas di Grassi, który wyprzedził Porsche uzyskując czas 3:22.985, jednak Brazylijczyk napotkał problemy w szykanie Mulsanne i musiał pojawić się w boksach, z których nie powrócił już na tor.

Problemy dopadły także drugi skład Audi #7, w którym obrót na torze zaliczył Benoit Treluyer, a następnie zmagano się z luźnym złączem przepływomierza paliwa. Skład z numerem siedem zanotował jednak szósty czas i do najszybszego Porsche stracił ponad 3.5 sekundy.

Toyota ostatecznie uplasowała się na czwartej i piątej lokacie - skład z numerem #6 notował niecałą sekundę przewagi nad prototypem z numerem #5.

Wszystko wskazywało na to, że japoński zespół zakończy sesję treningową bez przeszkód, jednak wypadek Stephane Sarrazina w zakręcie Indianapolis spowodował, że przód jego prototypu został poważnie uszkodzony, co wywołało wywieszenie czerwonych flag i przedwcześnie zakończyło sesję.

Jedyny trening przed trzema sesjami kwalifikacyjnymi został wstrzymany jeszcze dwoma innymi czerwonymi flagami. Do pierwszej przyczynił się Pierre Kaffer w prototypie zespołu By Kolles CLM P1 / 01-AER, który stanął w płomieniał między szykanami Mulsanne i został przetransportowany na lawecie do boksu zespołu. Druga czerwona flaga była wywołana przez Bruno Sennę, który w prototypie LMP2 zespołu GRG Sport by Morand Ligier utknął w żwirze w zakręcie Indianapolis.

Siódma i ósma lokata należały ostatecznie do zespołu Rebellion Racing. Skład z numerem #12 okazał się szybszy od ekipy oznaczonej trzynastką o zaledwie 0.255 sekundy, jednak do najszybszego Porsche zespół stracił ponad sześć sekund.

KCMG najszybsze w klasie LMP2

Początek sesji w klasie LMP2 należał do Tristana Gonnendy’ego, który wykręcił czas 3:40.781, co dało zespołowi Eurasia Oreca #33 pierwszą pozycję przez większość sesji, jednak do głosu doszedł także faworyt klasy #36 Signatech Alpine i Nicolas Lapierre, który zanotował rezultat 3:39.721 i znalazł się na czele klasyfikacji.

Końcowe minuty treningu należały jednak do ekipy KCMG #47, w której brylował Richard Bradley osiągając czas na poziomie 3:39.133, co pozwoliło awansować na pierwszą pozycję i wyprzedzić skład z numerem #36 o 0.588 sekundy.

Na trzecie miejsce awansował zespół Panis Barthez Competition, który osiągnął czas w postaci 3:40.308 i do najszybszego KCMG #47 stracił 1.175 sekundy.

Czwarty ostatecznie był zespół Eurasia Motorsport, a czołową piątkę zamknęła ekipa Thiriet By Tds Racing.

AF Corse #51 z najlepszym czasem w klasie LMGTE

Zespół AF Corse #51 w składzie Bruni, Calado i Pier Guidi osiągnęli najlepszy czas 3:35.833 w klasie LMGTE Pro wyprzedzając drugi Ferrari 488 GTE ekipy Risi Competizione o zaledwie 0.347 sekundy, w której najszybszym okazał się Toni Vilnader ustanawiając czas 3:54.180.

Trzecia lokata należała do zespołu Ford Chip Ganassi Team USA, w skład którego wchodzili Dirk Muller, Joey Hand i Sebastien Bourdais, którzy ostatecznie odnotowali ponad jednosekundową stratę do najszybszego Ferrari.

Nie obyło się jednak bez problemów. Billy Johnson rywalizując w Fordzie GT z numerem #66 stracił panowanie nad swoim autem i po wpadnięciu w poślizg uderzył w bariery w zakręcie Mulsanne.

W klasie LMGTE AM najszybszym zespołem okazał się Clearwater Racing z numerem #61, w którym najlepszy czas 3:57.543 padł łupem Roba Bella, co okazało się dużym zaskoczeniem.

Druga lokata ostatecznie należała do ekipy Scuderia Corsa #62, która stracił 1.560 sekundy, natomiast na trzecim miejscu trening zakończył skład AF Corse #83 ze stratą 1.751 sekundy.

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE