Menu

24H Le Mans: godz. 21-23 - Toyota utrzymuje prowadzenie. Problemy Audi

Toyota Gazoo Racing #6

Siódma godzina 24-godzinnej rundy rozpoczęła się wraz z prowadzeniem Toyoty #6 w klasie LMP1. Kamui Kobayashi utrzymywał przewagę w postaci ponad minuty nad drugim Timo Bernhardem z Porsche.

Do zmiany wśród kierowców doszło z kolei w zespole Audi #7. Andre Lotterer zastąpił Marcela Fasslera, a do prototypu założony został świeży komplet opon.

Poza tor w zakręcie Mulsanne wypadła Ines Taittinger, prowadząca prototyp LMP2 Pegasus Racing #28. Poza torem, w Porsche Curves/Virage Karting znalazła się także ponownie Corvetta #57.

W klasie GTE Pro zacięty pojedynek tyczył Ford GT oraz Ferrari 488 GTE. Prowadzący Forda Sebastien Bourdais zdołał wyprzedzić Matteo Malucelliego, w związku z czym ekipa Ford Chip Ganassi objęła prowadzenie w klasie GTE Pro. Ford wykorzystał świeże opony oraz utratę tempa przez Ferrari.

Malucelli stracił kolejną pozycję na rzecz Forda prowadzonego przez Scotta Dixona, który tym samym zapewnił zespołowi dwie pierwsze pozycje w klasie.

Za kierownicą Audi #8 pojawił się Lucas di Grassi, który wznowił akcję na torze na piątej pozycji. Tymczasem na czele Porsche niwelowało straty do prowadzącej Toyoty, jednak pojawiające się wibracje uniemożliwiły Bernhardowi zbliżyć się wystarczająco blisko do rywala.

Do garażu musiał zjechać z kolei prototyp ekipy Manor w wyniku problemów, co nie było dobrą wiadomością dla Merhiego, który prowadził w pierwszych godzinach. W samochodzie #44 doszło do przebicia opony, dlatego kierowca musiał zjechać po zmianę, jednak problemy okazały się poważniejsze – dotyczyły temperatury oleju.

Marino Franchiti, prowadzący Forda #67, zatrzymał się w zakręcie Mulsanne, co wywołało żółtą flagę.

Po zakończeniu siódmej godziny rywalizacji prowadził Stephane Sarrazin, a na trzeciej pozycji podążał Kazuki Nakajima. Pomiędzy kierowcami ekip Toyoty utrzymywał się Timo Bernhard z Porsche, lecz nawet po postoju Sarrazina, Toyota pozostała na prowadzeniu z przewagą 15 sekund. W LMP2 prowadziło Signatech Alpine #36, a wśród samochodów GT nadal Ford #68.

Kierowcy rozpoczęli rywalizację na Circuit de la Sarthe przy zapalonych reflektorach. Brak oświetlenia w prototypie #47 KCMG przykuł uwagę, zwłaszcza, że samochód LMP2 zaczął powoli poruszać się po torze aż w końcu zatrzymał się przed Indianapolis.

Różnica na czele powiększyła się, kiedy Porsche wykonało kolejny postój. Strata Bernharda wzrosła do jednego okrążenia.

Karę przejazdu przez aleję serwisową otrzymał zespół Panis Barthez Competition za nieprzepisową prędkość w ‘slow zone’.

Do alei serwisowej zjechało Audi #7 na wymianę opon, kierowcy oraz dotankowanie, jednak ściągnięta pokrywa z silnika świadczyła o problemach. Samochód pozostał przez pewien czas na swoim stanowisko aby mechanicy mogli go naprawić. Niestety problemy pojawiły się także w prototypie Audi #8 – samochód został wtoczony do garażu.

Na koniec ósmej godziny rywalizacji nadal prowadziła Toyota, lecz skład #5 stracił trzecią pozycję na rzecz Porsche #1.

W LMP2 prowadził Pierre Thiriet w prototypie Oreca-05 Nissan #46, z kolei w GTE Pro nadal Ford Chip Ganassi USA #68. Wśród amatorów GT liderował skład Scuderia Rosa.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE