Menu

24H Le Mans: godz. 23-01 - Toyota nie oddaje prowadzenia

Toyota Gazoo Racing #6

Na 128. okrążeniu Brendon Hartley w Porsche #1 zjechał na rutynowy postój, składający się tylko z dolania paliwa. Jednak już okrążenie później Nowozelandczyk ponownie zameldował się u mechaników i został ściągnięty do wnętrza garażu. Chwile wcześniej bezproblemowy pit zaliczył Nee Jani w bliźniaczym Porsche 919 Hybrid #2.

Kilka chwil później miało miejsce kilka poważnych incydentów. W żwir w zakrętach Porsche wpadł Paul Dalla Lana z Astona Martina #98. Podobny los spotkał Ferrari 458 AF Corse #83 na wyjściu z Mulsanne. Po kolejnych paru minutach do boksu zjechał Manor #44 ze znacznymi uszkodzeniami w tylnej części pojazdu.

W związku w wymienianymi wydarzeniami na torze wprowadzono dwie strefy zwolnienia oraz trzy samochody bezpieczeństwa. Po trzech okrążeniach neutralizację zniesiono, a lider - Stephane Sarazzin – zjechał do boksów na pełen serwis i zmienił go Mike Conway. Na pozycję lidera awansował dzięki temu Jani w Porsche z numerem #1.

W kategorii LMP2 czołową czwórkę okupowała konstrukcja Oreca 05. Prowadził prototyp w barwach Thiriet By TDS Racing #46, przed Signatech Alpine #36 i dwoma, pomarańczowymi G-Drive Racing #26 i #38. Prowizoryczne podium o północy jechało w dalszym ciągu na jednym okrążeniu.

Klasę GTE-Pro zdominowała walka Dirka Mullera w Fordzie GT #68 i Toniego Vilandera w Ferrari 488 #82 w barwach Risi Competizione. Różnica między tą dwójką utrzymywała się na poziomie 20 sekund. Na trzeciej pozycji w totalnych ciemnościach toru w Le Mans podróżował Richard Westbrook w kolejnym Fordzie #69.

Pół godziny po przejechaniu 1/3 dystansu wyścigu w zakrętach Porsche samochód KCMG #47 zatrzymał się na poboczu, czego rezultatem było ogłoszenie wolnej strefy. Zdjęto ją po około piętnastu minutach. W międzyczasie na drugą lokatę wysunął się Sebastian Buemi w Toyocie #5, co było efektem pit-stopu Porsche #2, w którym zasiadł Romain Dumas. Mike Conway w Toyocie #6 w dalszym ciągu utrzymał przewagę, pozwalającą po zjeździe do alei serwisowej wyjechać na czele stawki.

W kategorii GTE-Am walczyło Porsche Abu Dhabi-Proton Racing #88, z aż czterema modelami Ferrari 458 Italia od Scuderia Corsa, AF Corse i Clearwater Racing.

Na pięć minut przed upłynięciem 10 godzin w boksie mieliśmy Fordy #69 i #68 oraz Chevroleta Corvette #63. Dwie minuty później w zakrętach Porsche awarii uległ silnik w Porsche #91 prowadzonego przez Kevina Estre, przez co zostawił masę oleju na torze. W tym samym czasie kontakt z barierę zaliczył Ligier #25 od Algarve Pro Racing. Dlatego tę godzinę rywalizacji kończono za samochodem bezpieczeństwa.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE