Menu

24H Le Mans: godz. 01-03 - Toyota pozostaje na prowadzeniu. Na tor powraca Porsche #1

Toyota Gazoo Racing #6

Samochodem bezpieczeństwa i problemami zespołu Porsche #91 rozpoczęła się jedenasta godzina rywalizacji w 24 godzinnym wyścigu Le Mans.

Tuż pod koniec dziesiątej godziny ścigania problemy techniczne z samochodem dopadły Porsche oznaczone numerem #91, w którym rywalizował Kevin Estre. Francuz z powodu wycieku oleju musiał ostatecznie zatrzymać się poza torem, co spowodowało wywołaniu na tor samochodów bezpieczeństwa.

Na prowadzeniu w klasie LMP1 pozostawała Toyota z numerem #6, w LMP2 skład Signatech Alpine #36, w klasie LMGTE Pro zespół Ford Chip Ganassi USA #68, natomiast w Am Abu Dhabi-Proton Racing z numerem #88.

Neutralizację na torze do zmiany kierowców wykorzystał zespół Audi oznaczonym numerem #7, który pojawił się w boksach ze stratą ośmiu okrążeń do lidera rywalizacji Mike’a Conway’a. Benoita Treluyera zmienił ostatecznie Marcel Fassler, który powrócił na tor na szóstej lokacie.

W boksach pojawił się także lidera klasy LMP2 Signatech Alpine #36, który po powrocie na tor znalazł się na trzeciej lokacie za G-Drive Racing #26, w którym rywalizował Rene Rast oraz Thiriet By Tds Racing #46, w którym za kierownicą siedział Mathias Beche.

Po kilku okrążeniach neutralizacji, samochody bezpieczeństwa opuściły tor i kierowcy mogli powrócić do pełnej rywalizacji, co bardzo szybko wykorzystał Romain Dumas w Porsche z numerem #2, wyprzedzając Sebastiena Buemi w Toyocie #5 na 159. okrążeniu, co dało awans na drugą pozycję.

Z dwoma okrążeniami straty do lidery klasy LMGTE Pro z toru pomiędzy pierwszy a zakrętem Tertre Rouge, wypadł Davide Rigon z zespołu AF Corse #71, co spowodowało wywieszenie żółtych, jak również wprowadzenie wolnej strefy, która zakończyła się tuż po ściągnięciu auta do bezpiecznego miejsca.

Po awansie na druga lokatę dobre tempo prezentował Romain Dumas, który z okrążenia na okrążenie zbliżał się do liderującego Mike’a Conway’a z zespołu Toyota Gazoo Racing, który notował przewagę ponad sześciu sekund, jednak na 171. okrążeniu Francuz pojawił się w boksach, co pozwoliło Brytyjczykowi z prototypu #5 odjechać na bezpieczną odległość.

Na niecałe dwadzieścia minut przed półmetkiem rywalizacji na kolejną zmianę kierowcy w boksach pojawiła się Toyota z numerem #6, w której za kierownicą Mike’a Conway’a zmienił Kamui Kobayashi, co dało Porsche z numerem #2 prowadzenie.

Zmiany kierowców podjął się również drugi skład Toyoty z numerem #5, do którego zasiadł Anthony Davidson, jak również w Audi z numerem #8, w którym na tor wyjechał Oliver Jarvis.

Na tor natomiast powrócił skład Porsche z numerem #1 za kierownicą, którego znalazł się Brendon Hartley. Nowozelandczyk tracił jednak aż 38 okrążeń.

Prócz prototypu LMP2 z numerem #34 zespołu Race Performance, który wypadł z toru w zakręcie Arnage, co spowodowało wolną strefę, tuż za szykaną Dunlopa zatrzymał się Marcel Fassler w Audi z numerem #7. Po kilku chwilach postoju Szwajcar zdołał ruszyć, jednak poruszał się z niewielką prędkością.

Na prowadzenie natomiast powróciła Toyota #6 i Kamui Kobayashi, który skorzystał na postoju Romaina Dumasa z Porsche, jednak przewaga Japończyka wynosiła jedynie 45 sekund.

W klasie LMP2 na prowadzeniu pozostawał zespół Signatech Alpine #36 przed Thiriet By Tds Racing #46 i G-Drive Racing oznaczonego numerem #26.

Z przewagą ponad dwóch minut w LMGTE Pro prowadził zespół Risi Competizione z Ferrari 488 GTE, za kierownicą którego rywalizował Matteo Malucelli, tuż przed dwoma ekipami Forda GT, odpowiednio #69 przed #68. Pozycję lidera w klasie Am utrzymywał zespół Abu Dhabi-Proton Racing, który utrzymywał za sobą Scuderię Corsa #62.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE