Menu

24H Le Mans: godz. 03-05 - Toyota #6 na czele w ciemnościach Le Mans. Dobra postawa Davidsona

Toyota Gazoo Racing #6

Marcel Fassler zdołał doprowadzić na początku drugiej połowy wyścigu Audi R18 e-tron quattro #7 do boksów. Tam zmienił go jego partner z zespołu Andre Lotterer. Obyło się bez dłuższego postoju, aby usunąć usterkę.

W GTE-Am w zaciętej rywalizacji pomiędzy Scuderią Corsą #62 i Abu Dhabi-Proton Racing #88 na czoło wysunęli się ci pierwsi. Przewaga ich Ferrari 458 Italia oscylowała jednak w okolicach piętnastu sekund.

W klasie LMP2 dotychczas noc przebiegała bardzo spokojnie. Na czele utrzymywała się Alpine A460 zespołu Signatech Alpine #36 przed Orecą 05 Thiriet by TDS Racing #46 i G-Drive Racing #26. Te zespoły utrzymywały się cały czas na tym samym okrążeniu.

Kategorię GTE-Pro zaczęli przejmować pod kontrolę kierowcy z zespołu Risi Competizione #82-Giancarlo Fisichella, Toni Vilander i Matteo Malucelli. Za nimi gonili kierowcy Fordów GT #69 i #68, którzy mieli straty kolejno około 30s oraz jednej minuty.

W trakcie 15-stego pit stopu Toyoty TS050 #6 mechanicy dokonali drobnych napraw w nadwoziu za pomocą taśmy, przez co Kamui Kobayashi wyjechał 10 sekund za prowadzącym w tym momencie Marciem Liebem w Porsche 919 Hybrid #2.

Delikatne problemy w dalszym ciągu prześladowały załogę Audi #7, ponieważ poza usterkami technicznymi kłopoty na wyjściu z ostatniego zakrętu zanotował Francuz Benoit Treluyer.

O 4:30 nad ranem dramat dopadł prowadzącego w podkategorii LMP1-L Rebelliona R-One #13. Matheo Tuscher zatrzymał się tuż przed szykaną Michelin i nie zdołał już odpalić swojego prototypu. Chwilę później do garażu został wepchnięty Ford GT #69 na krótką naprawę. Nie wiązało to się ze stratę ich trzeciej pozycji w klasie.

W zakręcie Mulsanne obrócił się Rebellion #12 prowadzony przez Nelsona Piqueta Juniora, a kilka minut później został zepchnięty do garażu i rozebrany. Na 10 godzin i 15 minut do końca w swoim boksie zameldował się Marc Lieb, przez co spadł aż na trzecią lokatę, ponieważ świetne tempo na swojej zmianie notował Anthony Davidson w Toyocie #5. Brytyjczyk znacznie zniwelował stratę do prowadzącej dwójki, by na 10 godzin do końca tracić nieco ponad 10 sekund do Kobayashiego w #6.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE