Menu

24H Le Mans: godz. 11-13 - Toyota #5 o krok od zwycięstwa w Le Mans

Toyota Gazoo Racing #5

Zjazd Marka Lieba do alei serwisowej przywrócił Toyotę TS050 – Hybrid #5 na pierwszą pozycję. Różnica między prototypami wynosiła około 15 sekund. Za Porsche podążał kolejny samochód Toyoty, a następnie oba Audi.

Toyota #5 utrzymywała jednak bardzo dobre tempo, a już na początku swojej zmiany Anthony Davidson powiększył przewagę nad Liebem do ponad 20 sekund.

Po wyrównawej walce w klasie LMGTE Pro, Ford #68 zdołał powiększyć przewagę nad Ferrari do ponad 7 sekund. Z kolei wśród amatorów Scuderia Corsa utrzymywała się okrążenie przed ekipami Abu Dhabi Proton oraz AF Corse.

Kamui Kobayashi, podczas swojej zmiany za kierownicą Toyoty #6, obrócił się na torze w zakrętach Porsche. W samochodzie pojawiły się uszkodzenia, lecz Japończyk kontynuował zmagania ze stratą okrążenia.

W zakrętach Porsche rozbił się także Matthew Rao z ekipy Manor, z samochodu którego odczepiła się maska. Niestety doprowadziło to do zderzenia z bandą i uszkodzenia prototypu Oreca 03R – Nissan. Pojawiła się informacja o wolnej strefie.

W GT Pro Ferrari niwelowało straty do Forda, lecz obrót na torze przez Toniego Vilandera zmusił kierowcę na zjazd do alei. Strata do liderów klasy wzrosła z 5 do 48 sekund.

Pod koniec 21 godziny wyścigu, czołowka zawodników LMP1 pojawiła się w boksach, również lider – Anthony Davidson. W Porsche #2 doszło do zmiany kierowcy – za kierownicą zasiadł Neel Jani.

Na stanowisku serwisowym pojawił się także prowadzący w LMP2 Signatech Alpine #36. Szybki i sprawny postój pozwolił Sarrazinowi powrócić jednak na pierwszą pozycję z przewagą ponad kilku minut nad G-Drive Racing.

Na torze pojawiła się kolejna żółta flaga oraz wolna strefa po problemach Aston Martina #98, który wypadł poza tor i musiał zostać usunięty. Paul Dalla Lana informował o możliwej awarii skrzyni biegów, ponieważ samochód utknął na szóstym biegu. Niestety wyścig nie układał się także dla Audi, które po raz kolejny musiało zjechać do alei.

Do garażu została wtoczona także Toyota #6 na trzy godziny przed metą wyścigu. Problemy wynikały z nieodpowiedniego chłodzenia z powodu uszkodzeń nadwozia, czym natychmiast musieli zająć się mechanicy.

Po kolejnych zjazdach na koniec 22 godziny nie doszło do zmian na prowadzeniu. Toyota #5 liderowała z przewagą okrążenia nad Porsche #2, a na trzeciej lokacie podążała Toyota #6.

W klasie LMP2 prowadził Stephane Richelmi z Signatech Alpine, natomiast Ford pozostawał bezkonkurencyjny w GTE Pro. Scuderia Corsa niezmiennie prowadziła w GTE Am.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE