Menu

24H Le Mans - Porsche Team #2 zdobywa koronę Le Mans. Toyota traci prowadzenie na 5. minut przed końcem wyścigu

Porsche Team #2

Zespół Porsche Team #2 zwyciężył w 24 godzinnym wyścigu Le Mans na torze Circuit de la Sarthe. Na drugiej lokacie rywalizację zakończyła Toyota z numerem #6, a czołową trójkę uzupełnił drugi skład Audi z numerem osiem.

Kazuki Nakajima podąża do celu i zwycięstwa w 24 godzinnym wyścigu

Kazuki Nakajima z zespołu Toyota #5 z przewagą ponad 28 sekund nad drugim w klasyfikacji Neelem Jani z zespołu Porsche #2, rozpoczął przedostatnią godzinę rywalizacji w legendarnym 24 godzinnym wyścigu Le Mans.

Trzecia lokata w najwyższej klasie należała do Toyoty z numerem sześć, za która ze stratą dziesięciu i czternastu okrążeń podążały Audi #8 i Audi #7.

Na godzinę i czterdzieści minut przed zakończeniem rywalizacji, na zmianę kierowców zdecydował się lider klasy LMP2 zespół Signatech Alpine. W prototypie Alpine A460 - Nissan Stephana Richelmiego zastąpił Nicolas Lapierre, który powrócił na tor z okrążeniem przewagi nad drugą ekipą G-Drive Racing.

359 i 360 okrążenie rywalizacji w klasie LMP1 przyniosło postoje dwóch czołowych ekip, jednak nie doszło do żadnych zmian i Kazuki Nakajima utrzymywał przewagę około 30 sekund nad drugim w zestawieniu Neelem Janim z Porsche #2.

Problemy po raz kolejny miała natomiast Ines Taittinger z zespołu Pegasus Racing #28, która zbyt optymistycznie chciała pokonać zakręt Mulsanne, co spowodowało utratę panowania nad prototypem i wpadnięcie w żwirową pułapkę. Francuzka z uszkodzonym lewym tylnym kołem zdołała powrócić na tor, jednak przejechaniu kilkudziesięciu metrach musiała ponownie się zatrzymać z powodu poważniejszej awarii.

Przewaga ponad dwudziestu sekund utrzymywała się podczas rozpoczęcia ostatniej godziny rywalizacji, w której liderem pozostawał Kazuki Nakajima z zespołu Toyota #5. Druga lokata należała do Neela Janiego z Porsche Team #2, natomiast na trzeciej plasował się Stephane Sarrazin z Toyoty numer sześć.

W klasie LMP2 na prowadzeniu nadal pozostawał skład Signatech Alpine #36 za kierownicą którego rywalizował Nicolas Lapierre, z okrążeniem przewagi nad G-Drive Racing #26 i czterema nad SMP Racing #37.

Minutową przewagę nad swoim najgroźniejszym rywalem - Risi Competizione #82 - utrzymywał zespół Ford Chip Ganassi ze Stanów Zjednoczonych. Trzecia pozycja należała do drugiego składu z USA z numerem #69, który tracił ponad półtorej minuty.

W najniższej klasie na pozycji lidera widniał zespół Scuderia Corsa #62 przed Abu Dhabi-Proton Racing #88 i AF Corse #83.

Jako pierwszy na swój ostatni pit stop w tegorocznej rywalizacji na torze Le Mans, na 373. okrążeniu, zjechał Neel Jani, który po dotankowaniu powrócił na tor na drugiej lokacie ze stratą ponad minuty, natomiast na kolejnym okrążeniu u swoich mechaników pojawił się Nakajima, który podobnie jak kierowca Porsche skorzystał z dotankowania i powrócił na tor na pozycji lidera.

Walki o drugą lokatę w LMGTE Am podjął się w międzyczasie Emmanuel Collard z zespołu AF Corse w Ferrari F458 Italia #83, który w szykanie Forda zdołał poradzić sobie z Davidem Heinemeierem Hanssonem i awansował na druga lokatę.

Na dziesięć minut przed zakończeniem rywalizacji w boksach pojawił się Neel Jani z zespołu Porsche #2, u którego w prototypie dokonano zmiany opon. Szwajcar powrócił na tor na drugiej lokacie, jednak jego strata do pierwszego Kazuki Nakajimy wzrosła do ponad minuty.

W boksach w międzyczasie pojawił się także Giancarlo Fisichella, który został zmuszony do zjazdu z powodu awarii bocznego oświetlenia pokazującego pozycję lidera. Włoch powrócił jednak na tor na drugiej lokacie.

Toyota traci moc na pięć minut przed końcem rywalizacji

Na pięć minut przed końcem rywalizacji problemy z mocą prototypu Toyoty #5 zgłosił Kazuki Nakajima, który notował przewagę ponad minuty nad drugim w zestawieniu Porsche #2. Neel Jani na prostej startowej zdołał dogonić lidera rywalizacji i wyszedł na prowadzenie, natomiast Japończyk zatrzymał swój prototyp na prostej.

Skład Porsche oznaczony numerem #2 zwyciężył w 84. edycji legendarnego wyścigu Le Mans na torze Circuit de la Sarthe. Na drugiej lokacie uplasowała się Toyota z numerem #6, natomiast na najniższym stopniu podium znalazło się Audi z #8.

Czwarta lokata w klasie należała do Audi Sport Team Joest z numerem #7.

Na metę klasyka dojechało także Porsche z numerem #1, które ulegało kilku awariom, co dało stratę 38 okrążeń.

W klasie prywatnych zespołów LMP1 na mecie zjawiły się oba składy zespołu Rebellion Racing - prototyp z numerem #12 zanotował stratę 54 okrążeń, natomiast #13 184 okrążeń.

Zespół Signatech Alpine #36 zwyciężył w klasie LMP2, pokonując G-Drive Racing #26 z przewagą ponad dwóch minut oraz SMP Racing #37 z czterema okrążeniami przewagi.

W klasie LMGTE Pro zwycięstwo przypadło, powracającemu do Le Mans po 50 latach, marce Ford i jej zespołowi Ford Chip Ganassi Team USA, który zameldował się na mecie z przewagą minuty nad drugim składem Risi Competizione #82. Trzecia lokata należała do drugiego składu amerykańskiego zespołu, który stracił niecałe półtorej sekundy.

Scuderia Corsa #62 zwyciężyła w klasie LMGTE Am, w której pokonał AF Corse #83 o prawie trzy minuty oraz zespół Abu Dhabi-Proton Racing z przewagą jednego okrążenia.

Rywalizację w legendarnym wyścigu Le Mans zakończył również niepełnosprawny Frederic Sausset, który ścigał się wraz z Christopherem Tinseau i Jeanem Bernadrdem Bouvetem. Skład ekipy SRT41 By OAK Racing zakończył rywalizację na trzydziestej ósmej lokacie.

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE