Menu

Toyota nadal bada przyczynę problemów w Le Mans

Toyota Gazoo Racing #5

Zespół Toyota Gazoo Racing nadal bada przyczynę utraty mocy podczas ostatnich minut wyścigu 24 godziny Le Mans, co spowodowało utratę zwycięstwa przez japońskiego producenta.

Kazuki Nakajima prowadzący prototyp Toyota TS050, zgłosił utratę mocy, zwolnił, a następnie zatrzymał się na prostej startowej. Problemy japońskiego zespołu bardzo szybko wykorzystało Porsche z numerem #2, które wyszło na prowadzenie na ostatnim okrążeniu.

Mimo, iż pogłoski mówią o awarii turbosprężarki, Toyota nadal potwierdza, że pełne dochodzenie trwa i nic na chwilę obecną nie zostało oficjalnie ustalone.

Ucierpieliśmy z powodu nagłej utraty mocy - powiedział rzecznik Toyoty. Nadal dokładnie badamy główny powód w tej kwestii, której nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Pełna analiza zostanie opublikowana w odpowiednim czasie.

Na chwilę obecną chcielibyśmy wyrazić naszą głęboką wdzięczność za wszystkie wiadomości wsparcia, które otrzymaliśmy w ciągu ostatnich dni, od fanów, kolegów i przyjaciół.

Wrócimy do Le Mans w 2017 silniejsi, dzięki temu wsparciu i zachętom.

Problemy z silnikami, które zmusiły oba prototypy do wycofania się na torze Spa-Francorchamps, podczas drugiej rundy Długodystansowych Mistrzostw Świata, wydają się być związane z tym co wydarzyło się w Le Mans, choć Toyota stwierdziła, że w Spa czynnikiem był współczynniki kompresji w zakręcie Eau Rouge.

Image © AdrenalMedia

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE