Menu

Porsche Team #1 zwycięża w sześciogodzinnej rywalizacji na torze Nurburgring

Porsche Team #1

Mark Webber, Timo Bernhard i Brendon Hartley wywalczyli pierwsze zwycięstwo w sezonie podczas sześciogodzinnej rywalizacji w FIA WEC na torze Nurburgring.

Porsche oznaczone numerem #1 zjawiło się na mecie z przewagą ponad minuty nad drugim Audi #8, w którym rywalizowali Oliver Jarvis, Lucas di Grassi i Loic Duval.

Pierwsze godziny rywalizacji na niemieckim obiekcie należały do obu Audi, które utrzymywały za sobą dwie ekipy Porsche oraz obie Toyoty. Tuż przed końcem połowy wyścigu poprawę tempa odnotowały jednak prototypy Porsche, które zdołały dogonić oba Audi i wyjść na prowadzenie.

Neel Jani, Marc Lieb i Romain Dumas podążali na prowadzeniu z niewielką przewagą nad swoim siostrzanym składem, jednak potrzeba zjazdu bo boksu na wymianę nosa, co było spowodowane kolizją z Porsche #88, dała spadek w klasyfikacji, choć Jani zdołał powrócić na prowadzenie.

Kolizja z autem klasy LMGTE Am mogła zostać uniknięta, według sędziów wyścigowych, co zakończyło się ukaraniem Porsche #2 przejazdem przez aleję serwisową i spadek za Loica Duvala w Audi #8. Dobrą obronę drugiej lokaty i przytrzymywanie szybszego Porsche #2 spowodowało, że do walki o podium włączył się Andre Lotterer, który dogonił swoich rywali i awansował na trzecią lokatę.

Kierowcy Audi nie oddali swoich pozycji i minęli linię mety na drugiej i trzeciej lokacie, odpowiednio Audi z numerem #8 przed Audi oznaczone siódemką, tracąc do zwycięzców rywalizacji - Porsche #1 - ponad pięćdziesiąt sekund.

Dodatkowa kolizja z wolniejszym autem i uszkodzenie tyłu prototypu Porsche #1, zakończyło się zjazdem do boksów i szybkim naprawom, co w konsekwencji dało tylko czwarte miejsce i stratę ponad półtorej minuty do siostrzanego składu na pierwszej pozycji.

Piąta i szósta lokata należała ostatecznie do zespołu Toyota. Na piątej pozycji rywalizację zakończył Anthony Davidson, Sebastien Buemi i Kazuki Nakajima, którzy do liderów rywalizacji stracili jedno okrążenie, natomiast za nimi finiszował skład z numerem #6 (Sarrazin / Conway / Kobayashi), którzy do zwycięzców odnotowali cztery okrążenia straty.

W klasie LMP2, trzecie zwycięstwo w sezonie, odniósł zespół Signatech Alpine, który na mecie zjawiło się z szesnastoma sekundami przewagi nad drugą ekipą RGR Sport by Morand #36. Menezes, Lapierre i Richelmi nie dali szans swoim rywalom i utrzymali prowadzenie do końca rywalizacji.

Trzecia pozycja ostatecznie przypadła zespołowi Extreme Speed Motorsports #31, jednak Dalziel, Derani i Cumming do swoich rywali stracili ponad dwa okrążenia.

Duże problemy napotkał natomiast zespół G-Drive Racing, który do sześciogodzinnej rywalizacji ruszał z pole position.

Dobre tempo na początku rywalizacji prezentował Rene Rast, a następnie Alex Brundle, jednak awaria skrzyni biegów w połowie trzeciej godziny rywalizacji, wyeliminowała cały zespół, który nie zdołał pojawić się na mecie.

Gianmaria Bruni i James Calado oraz Davide Rigon i Sam Bird z zespołu AF Corse okazali się dwoma najlepszymi składami w klasie LMGTE Pro i zakończyli sześciogodzinny wyścig na dwóch pierwszych pozycjach.

Przez większość rywalizacji na prowadzeniu pozostawał jednak zespół Aston Martin (Thiim i Sorensen), który jechał po zwycięstwo z przewagą sekundy nad swoimi rywalami. Błąd strategiczny i postój podczas zielonych flag a nie pełnych żółtych spowodował, że skład oznaczony numerem #95 padł na czwarta lokatę.

Thiim i Sorensen nie dali jednak za wygraną i zdołali powrócić na podium, po karze dla zespołu Ganassi Ford GT, który został ukarany przejazdem przez boksy, za naruszenie regulaminu pit stopu.

Aston Martin #95 zakończył rywalizację ze stratą 47.394 sekundy za zwycięzcami rywalizacji ekipą AF Corse #51.

Klasa LMGTE Am należała ostatecznie do Aston Martina #98, w którym rywalizowali Dalla Lana / Lamy / Lauda i zjawili się na mecie z przewagą prawie trzydziestu sekund nad ekipą KCMG #78. Podium uzupełnił zespół AF Corse #83 w składzie Perrodo / Collard / Aguas.

Image © Porsche AG

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE