Menu

24H Le Mans: godz. 19-21 - Toyota #7 pozostaje na prowadzeniu po sześciu godzinach wyścigu

Toyota Gazoo Racing #7

Piąta godzina rywalizacji rozpoczęła się od dalszego prowadzenia zespołu Toyota Gazoo Racing i składu z numerem #7, który wykonał swój kolejny pit stop, a za kierownicą pozostał Kamui Kobayashi.

Tuż za liderem rywalizacji jechał skład Porsche #1, który tracił do swojego najbliższego rywala ponad 30 sekundy, natomiast wyprzedzał Toyotę #8 o ponad minutę. Na czwartej pozycji pozostawał skład z numerem #9, gdzie za kierownicą zasiadał Jose Maria Lopez, debiutujący w 24h Le Mans.

W garażu pozostawał natomiast skład #2 zespołu Porsche LMP1, u którego w prototypie doszło do awarii przedniego napędu. Timo Bernhard, niemiecki kierowca Porsche przyznał: Straciliśmy przedni napęd i nie jesteśmy pewni co się stało i jak to naprawić.

W klasie LMP2 na prowadzeniu nadal pozostawał dublet ekipy Vaillante Rebellion przed Jackie Chan DC Racing z #38, który zjechał do boksów.

Zespół Aston Martin Racing prowadził natomiast w klasie LMGTE Pro, przed dwoma Fordami Chip Ganassi Team UK #67 i #66, które traciły do brytyjskiej ekipy kilka sekund.

W klasie LMGTE Am na prowadzenie wysunął się tymczasem zespół JMW Motorsport #84 i prowadzący Ferrari 488 GTE Dries Vanthoor, który wyprzedzał Aston Marina #98 i ekipę Scuderia Corsa #62, która plasowała się w pierwszej trójce od początku trwania rywalizacji.

Na siódmy zjazd do boksów, w piątej godzinie wyścigu, zdecydował się skład #13 Vaillante Rebellion, który znajdował się na pierwszej lokacie w klasie LMP2. Po szybkiej zmianie opon i tankowaniu ekipa powróciła na tor na drugim miejscu za siostrzanym składem, który wskoczył na fotel lidera klasy, jednak już na kolejnych okrążeniach także i oni zdecydowali się na kolejny pit stop.

W boksach pojawił się także zespół CEFC Manor TRS Racing #24, GRAFF #40, Villorba Corse #47, jak również DRAGONSPEED - 10 STAR #21, czy IDEC SPORT RACING #29, jednak nie zmieniło to czołowej trójki zestawienia LMP2.

Do niewielkiego kontaktu doszło natomiast pomiędzy ekipami CEFC Manor TRS Racing #24 i Jackie Chan DC Racing #37, przy dojeździe do szykany Dunlopa, jednak nie doszło do żadnych uszkodzeń i oba składy kontynuowały swoje rywalizacje.

W boksach, w międzyczasie, pojawiła się Toyota z numerem #9, w której doszło do zmiany kierowców i Jose Marię Lopeza zastąpił Yuji Kunimoto, natomiast na tor po ponad godzinnym postoju powróciło Porsche oznaczone numerem #8 i Brendon Hartley za kierownicą, który do lidera rywalizacji tracił siedemnaście okrążeń.

Na zmianę kierowców zdecydowały się także oba składy Toyoty - w prototypie z numerem #7 Kamui Kobayashiego zastąpił Stephane Sarrazin, natomiast w #8 Anthony'ego Davidsona zmienił Kazuki Nakajima. Toyota #7 pozostała jednak na prowadzeniu, ponieważ na swój szósty pit stop zjechało także Porsche #1, w którym Nicka Tandy'ego zmienił Andre Loterrer.

Na ponad dziewiętnaście godzin do końca rywalizacji wolną strefę na początku okrążenia spowodował zespół Villorba Corse #47 i Roberto Lacorte za kierownicą, którego obróciło w szykanie Dunlopa. Przy pomocy porządkowych Włoch zdołał powrócić na tor i kontynuować jazdę, a rywale mogli wrócić do rywalizacji przy pełnej prędkości.

Do niepotrzebnej sytuacji doszło także na wjeździe do alei serwisowej, w której zderzyli się David Cheng z Jackie Chan DC Racing #37 i Pierre Ragues z zespołu Signatech Alpine #35, u którego prototypie doszło do wymiany przodu. Kierowcy w niezmienionej kolejności powrócili na tor na pozycjach ósmej i dziewiątej w ogólnym zestawieniu wyścigu.

Z początkiem szóstej godziny rywalizacji, na prostej Mulsanne, przy dojeździe do pierwszej szykany, doszło do groźnego wypadku z udziałem Pierre'a Kaffera z zespołu Risi Competizione #82, który został potrącony przez Matthieu Vaxivierre'a z TDS Racing #28 i uderzył z impetem w bandę okalającą tor, uszkadzając cały przód swojego Ferrari 488 GTE, jak również barierę, która została poddana naprawie.

Zespół Risi Competizione z powodu uszkodzeń auta został zmuszony wycofać się z rywalizacji, co zakończyło udział w 24 godzinny starciu Toni Vilandera, Giancarlo Fisichelli i wcześniej wspomnianego Pierre'a Kaffera.

Jest wiele pracy do wykonania, aby przygotować się do Le Mans i ciężko jest zaakceptować takie zakończenie wyścigu. Na szczęście Pierre nie odniósł obrażeń - powiedział Toni Vilander ze składu #82, który kilka chwil wcześniej poinformował o wycofaniu się z rywalizacji.

Czołowe ekipy mimo kolejnych zjazdów do boksów, pozostały na swoich pozycjach - Toyota #7 przed Porsche #1 i dwoma siostrzanymi składami #8 oraz #9.

W klasie LMP2 na prowadzeniu widniał zespół Vaillante Rebellion #31 przed #13, natomiast na trzecim miejscu plasował się skład z numerem #24 CEFC Manor TRS Racing.

Aston Martin #97 zajmował natomiast pierwszą pozycję w LMGTE Pro, w której prowadził przed walczącymi od kilku okrążeń Fordem #67 i Corvettą #64, która tuż przed upływem szóstej godziny zdecydowała się na zjazd do boksów.

W najniższej klasie LMGTE Am na prowadzeniu także widniał Aston Martin #98 i Paul Dalla Lana, który wyprzedzał ekipę JMW Motorsport #84 i TF Sport #90.

Image © Toyota Motorsport GmbH

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE